Jesień i zima mają to do siebie, że najchętniej nie wychodziłabym spod ciepłego koca. Krótkie, zimne dni skutecznie zniechęcają mnie do cienkich ubrań, a zakładanie kilku warstw też nie należy do moich ulubionych zajęć. Wolę znaleźć coś, co od razu przyjemnie otula, nie krępuje ruchów i pozwala wyglądać dobrze bez większego kombinowania. Właśnie dlatego tak ucieszyło mnie moje ostatnie odkrycie w Sinsay.

Spodnie z Sinsay mają przyjemne ocieplenie na chłodne dni. Czekoladowy brąz i cena 49,99 zł od razu mnie przekonały

Przeglądając nowości w Sinsay, natknęłam się na spodnie, które od razu skojarzyły mi się z chłodnymi jesiennymi porankami. Zamiast cienkiego materiału mają ocieplenie, więc zapowiadają się znacznie przyjemniej na nadchodzące miesiące. Właśnie czegoś takiego szukałam, bo nie mam ochoty za każdym razem zakładać pod spodnie dodatkowej odzieży termicznej.

Zobacz także:

Materiał jest miękki i przyjemny, a jego delikatnie prążkowana powierzchnia dodaje całości trochę charakteru. Bardzo spodobała mi się również kolorystyka. Sinsay przygotował dwa warianty: jaśniejszy, beżowobrązowy oraz ciemniejszy, przypominający mleczną czekoladę. Oba wyglądają przytulnie, ale ja zdecydowałam się na ten drugi.

Ciemniejszy brąz jest dla mnie bardziej praktyczny na jesień i zimę. Nie jest tak surowy jak czerń, a jednocześnie ma w sobie coś eleganckiego. Lubię też to, że dobrze współgra z kremowymi, karmelowymi i beżowymi odcieniami, których mam sporo w szafie. Dzięki temu nie będę musiała długo zastanawiać się nad dobieraniem kolorów.

Za spodnie z Sinsay zapłaciłam 49,99 zł. Przy takiej cenie miłym zaskoczeniem okazał się również skład materiału, w którym znajduje się 35% bawełny. To przyjemny dodatek, szczególnie w ubraniu przeznaczonym na chłodniejsze miesiące. Co ciekawe, spodnie dopiero pojawiły się w ofercie, a już otrzymały oznaczenie bestsellera. Wygląda więc na to, że nie tylko ja zwróciłam uwagę na tę nowość.

fot. sinsay.com

Ocieplane spodnie wide leg dają nogom mnóstwo swobody. Szerokie nogawki i gumka w pasie to wyjątkowo wygodne połączenie

Najbardziej lubię spodnie, w których nie muszę zastanawiać się nad każdym ruchem. Zimą jest to dla mnie szczególnie ważne, bo i tak noszę więcej ubrań niż latem. Dlatego bardzo spodobało mi się, że ten model ma krój wide leg, czyli szerokie, swobodnie opadające nogawki.

Taki fason nie przylega mocno do ud ani łydek. Nogi mają więcej miejsca, więc podczas chodzenia czy siadania materiał nie powinien nieprzyjemnie się napinać. To duża odmiana po obcisłych legginsach czy spodniach, które trzeba co chwilę poprawiać.

Szerokie nogawki mają też swoje zalety wizualne. Tworzą prostą, płynną linię, która może optycznie wydłużać nogi i ładnie równoważyć proporcje sylwetki. Podoba mi się również to, że materiał swobodnie opada, zamiast mocno podkreślać każdą krągłość. Dzięki temu spodnie wyglądają lekko, mimo że są przeznaczone na chłodniejszy sezon.

Do tego dochodzi elastyczna gumka w pasie. Przyznam, że takie rozwiązanie doceniam szczególnie wtedy, kiedy spędzam dużo czasu przy biurku. Pas może dopasowywać się do ruchów ciała, zamiast uciskać brzuch przy każdym siadaniu. Spodnie nie mają też zamka ani guzików, więc wystarczy je po prostu wsunąć.

Na te buciki też warto zerknąć: Nie męczę nóg w szpilkach, a też robią mi zgrabne nóżki. Botki z CCC idealne do kiecki i płaszcza, a tylko 69,99 zł

Spodnie wide leg z Sinsay zbierają pierwsze pozytywne opinie. Średnia ocen wynosi już maksymalne 5 na 5 gwiazdek

Status bestsellera to nie wszystko. Spodnie te, pomimo że dopiero trafiły na półki, już zbierają pierwsze pozytywne opinie. Na razie nie ma ich dużo, ale średnia ocen wynosi już maksymalne 5 na 5 gwiazdek. Kobiety wspominają w nich między innymi:

Są świetne, miękkie i wygodne.

Ciepłe, wygodne, mięciutkie spodnie. Idealne na sezon jesienno-zimowy. Polecam.

Fajne ciepłe spodnie z dobrym składem! Polecam.

Tak dobry początek tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że warto było zainteresować się tą nowością. Teraz pozostaje mi sprawdzić, jak moje nowe czekoladowe spodnie sprawdzą się podczas chłodniejszych jesiennych dni.