Łazienka może być pięknie urządzona, ale kiedy pod stopami czuję lodowate płytki, cały przyjemny nastrój szybko mi przechodzi. Szczególnie jesienią, gdy rano najchętniej zostałabym jeszcze kilka minut pod ciepłą kołdrą. Lubię więc dodatki, które sprawiają, że pomieszczenie staje się przytulniejsze i wygodniejsze w codziennym użytkowaniu. Ostatnio postanowiłam trochę zmienić wystrój swojej łazienki, a w Jysk znalazłam coś idealnego.

Dywaniki do łazienki z Jysk uratowały mnie przed zimnymi płytkami. Za trzy puchate elementy zapłaciłam grosze

Zimne płytki w mojej łazience od dawna działały mi na nerwy. Najgorzej było rano, kiedy po wyjściu spod prysznica musiałam od razu stawać bosymi stopami na chłodnej podłodze. Jeden niewielki dywanik przy wannie niewiele by zmienił, bo zależało mi na czymś, co przykryje większą powierzchnię i sprawi, że w całym pomieszczeniu zrobi się przytulniej. Dlatego tak spodobał mi się komplet Timsfors z Jysk. Zamiast szukać kilku osobnych dodatków, znalazłam od razu trzy dopasowane elementy.

Zobacz także:

Pierwszy to klasyczny, prostokątny dywanik o wymiarach 50 x 80 cm. Można położyć go przy wannie, prysznicu albo umywalce, czyli tam, gdzie najczęściej stajemy bosymi stopami. Drugi element ma 50 x 45 cm i charakterystyczne wycięcie, dzięki któremu pasuje do przestrzeni wokół toalety. Trzeci to miękkie pokrycie na klapę WC o wymiarach 46 x 50 cm. Dzięki temu wszystko wygląda spójnie, a łazienka nabiera bardziej dopracowanego charakteru.

Najbardziej zachwyciła mnie jednak puszysta powierzchnia. Dywaniki wykonano z poliestru, który jest miękki, przyjemny w dotyku i daje stopom znacznie milsze podłoże niż zimne płytki. Materiał jest gęsty i delikatnie aksamitny, więc aż chce się po nim chodzić bez kapci. Od spodu zastosowano gumę termoplastyczną, która pomaga utrzymać dywaniki na miejscu.

Przyjemnym zaskoczeniem okazała się również cena. Za cały komplet zapłaciłam 55 zł. Gdy podzielić tę kwotę na trzy elementy, wychodzi około 18,33 zł za sztukę. To naprawdę niewiele, szczególnie że nie musiałam osobno dobierać dywaników ani zastanawiać się, czy będą do siebie pasowały.

fot. jysk.pl

Brązowe dywaniki w odcieniu czekolady odmieniły moją beżową łazienkę. Ten kontrast wygląda wyjątkowo elegancko

Czekoladowy brąz od kilku sezonów króluje w modzie, ale coraz częściej widzę go również we wnętrzach. Bardzo mnie to cieszy, bo uwielbiam takie ciepłe, przygaszone kolory. Są eleganckie, przytulne i świetnie komponują się z naturalnymi odcieniami.

Właśnie dlatego od razu spodobał mi się kolor kompletu Timsfors. To głęboki, nieco przygaszony brąz z delikatną szarawą nutą. Przypomina mi mleczną czekoladę wymieszaną z odrobiną kakao. Puszysta powierzchnia dodatkowo podkreśla jego głębię, dzięki czemu dywaniki wyglądają bardzo przyjemnie.

Moja łazienka jest urządzona głównie w beżach. Mam jasne płytki i spokojną, neutralną kolorystykę, więc od pewnego czasu brakowało mi czegoś bardziej wyrazistego. Nie chciałam jednak wprowadzać mocnych, krzykliwych barw. Czekoladowy brąz okazał się idealnym rozwiązaniem, bo pięknie kontrastuje z beżem, ale nadal pozostaje w tej samej ciepłej tonacji.

Zerknij też na ten hicior: Mam mieszkanko malutkie jak skrytka, a ten sprytny regał zmieścił się koło kanapy. Pojemny, ma 3 poziomy i to bambus

Komplet dywaników z Jysk zbiera pozytywne opinie. Miękkość i niewielka cena zachęcają do zakupu

Proste dodatki do łazienki cieszą się zainteresowaniem szczególnie wtedy, gdy łączą praktyczne zastosowanie z modnym wyglądem. Komplet Timsfors z Jysk również zbiera pozytywne opinie klientów. W tym przypadku dodatkową zaletą jest możliwość kupienia trzech dopasowanych elementów w jednej, przystępnej cenie. W komentarzach można przeczytać między innymi:

Bardzo się podobają, są dobrze odszyte, świetnie pasują.

Super, bardzo miękkie, przyjemne do chodzenia.

Najbardziej podoba mi się to, że moja łazienka zyskała trochę wyrazistości, a codzienne stawanie na zimnych płytkach stało się znacznie przyjemniejsze. Teraz już wiem, że nawet takie drobne zmiany potrafią naprawdę poprawić komfort.