Czasem wystarczy jeden dobrze dobrany dodatek, żeby całe wnętrze nabrało zupełnie nowego charakteru. Właśnie takie wrażenie zrobiła na mnie misa z najnowszej kolekcji Nordic Mood dostępnej w Jysk. Ma modny przydymiony odcień fioletu, efektowną fakturę i wygląda znacznie drożej, niż wskazuje jej cena. Nic dziwnego, że estetyka inspirowana skandynawskim minimalizmem coraz częściej pojawia się na Instagramie.
Nie planowałam kolejnych zakupów do domu. Ta misa sprawiła jednak, że od razu zmieniłam zdanie
Do Jysk weszłam właściwie bez konkretnego planu. Miałam tylko rozejrzeć się za kilkoma drobiazgami do mieszkania, ale jak to często bywa, mój wzrok od razu przyciągnęły nowości z kolekcji Nordic Mood. To właśnie tam zobaczyłam misę NOR w przydymionym fiolecie i od pierwszego spojrzenia wiedziałam, że wróci ze mną do domu. Najbardziej urzekł mnie kolor. Nie jest to intensywny fiolet, który dominuje całe wnętrze, ale subtelny, lekko przygaszony odcień z nutą szarości. Dzięki temu misa wygląda elegancko i nowocześnie, a jednocześnie świetnie wpisuje się zarówno w jasne, skandynawskie aranżacje, jak i bardziej klasyczne wnętrza. To jeden z tych dodatków, które przyciągają wzrok, ale nie są przesadnie krzykliwe.
Zobacz także:
Duże znaczenie ma również karbowana faktura. W świetle dziennym delikatnie odbija promienie, przez co misa prezentuje się bardzo efektownie. Od razu skojarzyła mi się z produktami z designerskich sklepów wnętrzarskich, gdzie za podobne dodatki trzeba zapłacić nawet dwa lub trzy razy więcej. Od pewnego czasu zauważam, że właśnie takie przedmioty dominują na Instagramie. Minimalistyczne formy, naturalne kolory i ceramika o ciekawych fakturach stały się jednym z największych trendów wnętrzarskich. Kolekcja Nordic Mood idealnie wpisuje się w tę estetykę i nic dziwnego, że zyskała tak dużą popularność.
fot. mat. własne Story.pl
To nie tylko dekoracja na półkę. Korzystam z niej niemal każdego dnia i właśnie za to ją polubiłam
Choć na początku myślałam o niej głównie jako o ozdobie stołu, bardzo szybko okazało się, że misa świetnie sprawdza się również na co dzień. Jej średnica wynosi 25 centymetrów, a wysokość 10 centymetrów, dzięki czemu bez problemu mieszczę w niej dużą sałatkę, owoce czy różnego rodzaju przekąski podczas spotkań z rodziną i znajomymi. Lubię dodatki, które nie tylko dobrze wyglądają, ale są też praktyczne. W tym przypadku nie muszę wybierać między estetyką a wygodą. Misa została wykonana z kamionki, dzięki czemu sprawia wrażenie solidnej i dobrze leży w dłoniach. Nie obawiam się też, że delikatne mycie zniszczy jej powierzchnię, bo producent przewidział możliwość mycia w zmywarce. To dla mnie ogromna zaleta, szczególnie kiedy po większym spotkaniu nie mam ochoty ręcznie zmywać całej zastawy.
Jeżeli szukasz więcej inspiracji aranżacyjnych, to też może ci się spodobać: Kupiłam ten „kokon” z Jyska i miękka poducha otula mnie z każdej strony. Przy kasie nabiło 63% mniej, promka jeszcze 3 dni
Coraz częściej wykorzystuję ją również jako element dekoracyjny. Wypełniam ją cytrynami, jabłkami albo sezonowymi owocami i stawiam na stole w salonie. Sama forma jest na tyle efektowna, że nawet bez żadnej zawartości wygląda jak designerska ozdoba. Zauważyłam też, że przydymiony fiolet świetnie komponuje się z drewnem, beżami, białą ceramiką czy złotymi dodatkami. Dzięki temu misa pasuje praktycznie do większości modnych aranżacji i nie trzeba wymieniać połowy wyposażenia, żeby stworzyć spójną całość.
fot. mat. własne Story.pl
Nordic Mood nie bez powodu podbiło media społecznościowe. Ta kolekcja udowadnia, że prostota wciąż jest w modzie
Przeglądając Instagram czy Pinterest, trudno nie zauważyć, jak bardzo zmieniły się wnętrzarskie trendy. Coraz rzadziej królują mocne kolory i przesadnie ozdobne dodatki. Zamiast tego dominują naturalne materiały, subtelne odcienie i przedmioty, które wyglądają elegancko, ale jednocześnie są funkcjonalne. Właśnie dlatego kolekcja Nordic Mood tak szybko zdobyła popularność. Każdy element wydaje się przemyślany i spójny z pozostałymi dodatkami. Bez większego wysiłku można stworzyć wnętrze przypominające kadry z katalogów czy zdjęć publikowanych przez influencerów zajmujących się aranżacją mieszkań.
Szczególnie spodobało mi się to, że produkty z tej serii nie są przesadnie drogie. Za misę NOR trzeba zapłacić 70 zł, co przy jakości wykonania i wyglądzie wydaje mi się bardzo rozsądną ceną. W wielu sklepach z wyposażeniem wnętrz podobne modele kosztują znacznie więcej. To również świetny pomysł na prezent. Elegancka misa będzie praktycznym dodatkiem do nowego mieszkania, prezentem ślubnym albo drobiazgiem dla osoby, która lubi otaczać się ładnymi przedmiotami.
Jeden dodatek potrafi odmienić całe wnętrze. Ta misa z Jysk jest najlepszym dowodem
Nie zawsze potrzeba kosztownego remontu czy wymiany wszystkich mebli, żeby mieszkanie zaczęło wyglądać świeżo i stylowo. Czasami wystarczy jeden dobrze dobrany element, który przyciągnie uwagę i doda wnętrzu charakteru. Dla mnie właśnie takim dodatkiem okazała się misa NOR z kolekcji Nordic Mood. Najbardziej podoba mi się to, że łączy efektowny wygląd z codzienną funkcjonalnością. Mogę wykorzystać ją podczas rodzinnego obiadu, postawić na stole z owocami albo potraktować wyłącznie jako dekorację. W każdej z tych ról prezentuje się równie dobrze.
Jeśli ktoś szuka dodatku, który wpisuje się w aktualne trendy, a jednocześnie nie kosztuje fortuny, zdecydowanie warto zwrócić uwagę na tę propozycję z Jysk. Przydymiony fiolet, karbowana faktura i minimalistyczna forma sprawiają, że misa wygląda niezwykle elegancko i z powodzeniem mogłaby znaleźć się w znacznie droższym sklepie wnętrzarskim. Po kilku tygodniach używania wiem jedno – to był jeden z tych zakupów, których ani przez chwilę nie żałowałam. Wręcz przeciwnie. Za każdym razem, gdy stawiam ją na stole, mam wrażenie, że całe wnętrze od razu zyskuje bardziej przytulny i dopracowany charakter.

Obserwuj nas na Google







