Pierwsze siwe włosy można ignorować bardzo długo, szczególnie gdy pojedyncze nitki giną pomiędzy pozostałymi pasmami. U mnie największym problemem okazał się przedziałek. Właśnie tam srebrne włosy zaczęły być widoczne najszybciej, a po związaniu włosów dochodziły jeszcze skronie. Nie potrzebuję idealnie jednolitego koloru przez cały czas, ale lubię, gdy siwizna mniej odcina się od ciemnych włosów. Właśnie dlatego zaczęłam szukać naturalnego rozwiązania, które stopniowo przyciemniałoby mi moje srebrne odrosty. Tak trafiłam na ten sezonowy eko szampon.
Siwe włosy farbowałam coraz częściej. W końcu postanowiłam poszukać bardziej naturalnego rozwiązania
Nie mam problemu z tym, że włosy z wiekiem zmieniają się. Siwienie jest naturalnym procesem związanym między innymi ze zmniejszaniem produkcji melaniny, czyli barwnika odpowiadającego za kolor. Nie oznacza to jednak, że nie da się ich odpowiednio zakamuflować. Ja nadal najlepiej czuję się w ciemnych włosach. Szczególnie przeszkadza mi jasna dróżka pojawiająca się przy przedziałku. Podobnie jest przy skroniach, gdzie srebrne nitki mocno kontrastują z resztą fryzury.
Zobacz także:
Najprostszym rozwiązaniem byłaby oczywiście regularna koloryzacja. Nie chciałam jednak co dwa tygodnie umawiać wizyty u fryzjera tylko dlatego, że przy skórze pojawiło się kilka milimetrów jaśniejszego odrostu. To kosztuje i wymaga czasu. Zaczęłam więc interesować się tradycyjnymi sposobami na optyczne przyciemnienie siwych włosów. Tak wpadłam na to genialne rozwiązanie z wykorzystaniem jesiennego składnika.
Zrezygnowałam z częstego farbowania. Teraz przygotowuję domowy szampon z sezonowych składników
Na ten sposób czekam właściwie co roku aż do jesieni, bo wtedy łatwo zdobyć potrzebne składniki. Bazą są kasztany oraz łupiny orzechów włoskich. Połączenie tych dwóch jesiennych składników nie jest przypadkowe.
Kasztany zawierają naturalne saponiny, dlatego mogą być bazą domowej mieszanki myjącej. Łupiny orzechów włoskich interesują mnie z innego powodu. Zawarte w nich naturalne barwniki mogą delikatnie przyciemniać jasne pasma i sprawić, że srebrne nitki będą mniej kontrastowały z ciemnymi włosami. Nie daje to efektu trwałej farby, ale właśnie dlatego wykorzystuję tę mieszankę pomiędzy koloryzacjami.
Domowy szampon z kasztanów i orzechów włoskich to mój sposób na przyciemnienie siwych włosów. Wykonanie jest banalne
Przygotowanie zaczynam od oczyszczenia i rozdrobnienia kasztanów. To samo robię z łupinami orzechów włoskich. Następnie oba składniki przekładam do garnka, zalewam wodą i gotuję, aż płyn wyraźnie się zabarwi. Gotowy wywar zostawiam do całkowitego ostygnięcia, a później bardzo dokładnie przecedzam, żeby pozbyć się wszystkich drobinek.
Tak przygotowaną domową mieszankę wykorzystuję podczas mycia włosów. Najwięcej uwagi poświęcam miejscom, w których siwizna pojawiła się u mnie najszybciej, czyli przedziałkowi oraz okolicom skroni. Rozprowadzam płyn dokładnie na włosach i pozwalam mu mieć kontakt z pasmami przez około 20 minut. Dzięki temu barwniki mają większe szanse na pokrycie pasm kolorem.
To również może cię zainteresować: Weszłam do Sinsay i od razu złapałam czekoladową parę. Proste nogawki pięknie wysmuklają uda, pas nie uciska, tylko 59,99 zł
W przypadku domowego szamponu z kasztanów i orzechów włoskich nie oczekuję oczywiście rezultatu jak po trwałej farbie. Zależy mi przede wszystkim na stopniowym przyciemnieniu jasnych pasm i zmniejszeniu kontrastu pomiędzy nimi a moimi ciemnymi włosami. Z perspektywy czasu wiem, że było warto. Na początku stosowałabym jednak taki szampon raz w tygodniu, żeby sprawdzić, jak reagują włosy i skóra głowy. Dopiero później zastanowiłabym się nad zwiększeniem częstotliwości.

Obserwuj nas na Google







