Są takie ubrania, po które sięgam niemal odruchowo. Nie dlatego, że są najmodniejsze, ale dlatego, że po prostu dobrze się w nich czuję. Jesienią szczególnie zależy mi na wygodzie. Nie mam ochoty co chwilę poprawiać rękawów, wciągać brzucha ani zastanawiać się, czy materiał nie podkreśla tego, co wolałabym ukryć. Właśnie dlatego coraz chętniej wybieram miękkie, luźniejsze fasony. Ostatnio moją uwagę przyciągnęła pewna propozycja z Lidla.

Zwykłe bluzki przestały mi wystarczać na chłodne dni. Zamiast kolejnego cienkiego sweterka wybrałam miękki plusz

Kiedy rano wychodzę z domu, od razu czuję, że jesień rozgościła się na dobre. Nawet jeśli w ciągu dnia pojawia się słońce, poranki i wieczory bywają naprawdę chłodne. Cienkie bluzeczki, które jeszcze we wrześniu nosiłam bez zastanowienia, teraz coraz częściej zostają na dnie szafy.

Zobacz także:

Próbowałam ratować się kardiganami, ale nie zawsze mam ochotę zakładać kilka warstw. Czasem chciałabym po prostu włożyć jeden miękki sweter, do tego wygodne spodnie i mieć gotowy strój na cały dzień. Właśnie dlatego zaczęłam rozglądać się za ubraniami z pluszową powierzchnią. Lubię ten rodzaj materiału, bo już sam wygląd kojarzy mi się z przyjemnym ciepłem. Nie chodzi jednak wyłącznie o to, żeby sweter był puszysty. Zależy mi również na tym, żeby nie był sztywny i nie przylegał ciasno do sylwetki.

Luźniejszy krój to dla mnie ogromna zaleta, szczególnie kiedy chcę swobodnie usiąść, schylić się albo spędzić kilka godzin poza domem. Nie przepadam za ubraniami, które mocno opinają brzuch i talię. Wolę takie, które delikatnie układają się na ciele, ale nie wyglądają jak pożyczone z cudzej szafy.

Przy wyborze zwracam też uwagę na dekolt. Okrągły jest jednym z moich ulubionych, ponieważ pasuje do różnych dodatków i nie wymaga specjalnego dobierania bielizny. Można nosić go samodzielnie albo założyć pod spód cienką koszulkę. Kiedy zobaczyłam, że Lidl ma w ofercie właśnie taki pluszowy sweter, postanowiłam przyjrzeć mu się bliżej. Szczególnie spodobało mi się to, że nie próbuje udawać eleganckiej kreacji. To po prostu wygodne ubranie na chłodniejsze dni, które można wystylizować na kilka sposobów.

Pluszowy sweter z Lidla kosztuje tylko 29,99 zł. Ma swobodny krój i kolor mocnego espresso

Podczas ostatnich zakupów w Lidlu nie mogłam się oprzeć i weszłam w alejkę z modą. Tam znalazłam sweter z pluszu Esmara za 29,99 zł. Już z daleka i bez dotykania widać jego miękką, puszystą powierzchnię. Materiał ma delikatnie włochatą strukturę, która sprawia, że sweter wygląda wyjątkowo przytulnie.

Mnie najbardziej spodobała się czarna wersja. Ma głęboki, ciemny odcień, który kojarzy mi się z mocnym espresso. To jeden z tych kolorów, które pasują niemal do wszystkiego. Nie muszę zastanawiać się, czy będzie dobrze wyglądał z moimi ulubionymi spodniami albo kurtką.

fot. materiały własne/Story.pl

Dostępny jest również wariant beżowy, idealny dla osób, które wolą jaśniejsze ubrania. Oba kolory są na tyle uniwersalne, że można je nosić przez całą jesień i zimę, niezależnie od zmieniających się trendów.

Sweter ma luźny krój, długie rękawy i klasyczny, okrągły dekolt. Nie ma zbędnych ozdób, dużych napisów ani błyszczących aplikacji. Właśnie ta prostota najbardziej mi odpowiada. Model występuje w rozmiarach od XS (32/34) do L (44/46). Przy luźnym fasonie nie kupowałabym jednak automatycznie większego rozmiaru.

Na stronie Lidla produkt otrzymał ocenę 4,9 na 5 na podstawie 54 opinii, a 98 proc. klientów deklaruje, że go poleca. Najbardziej przekonuje mnie jednak cena. Za 29,99 zł można kupić sweter, który nadaje się zarówno do codziennych wyjść, jak i do odpoczynku w domu.

Pluszowy sweter pasuje nie tylko do dresów i legginsów. Z jeansami lub spódnicą wygląda znacznie bardziej elegancko

Kiedy patrzę na ten sweter, od razu przychodzą mi do głowy przynajmniej trzy zestawy. Najprostszy to oczywiście połączenie z wygodnymi spodniami dresowymi. Tak ubrałabym się na spokojny dzień w domu, kiedy mam ochotę odpocząć, poczytać książkę albo zająć się codziennymi obowiązkami. Ale szkoda byłoby ograniczać go tylko do domowych stylizacji.

Czarny pluszowy sweter świetnie wyobrażam sobie z jasnymi jeansami o prostych nogawkach. Do tego skórzane botki, niewielka torebka i gotowe. Taki zestaw jest wygodny, a jednocześnie wygląda schludnie. Można wyjść w nim na zakupy, spotkanie z koleżanką czy rodzinny obiad.

Przy luźniejszym swetrze lubię pilnować proporcji. Kiedy góra jest bardziej obszerna, na dole wybieram spodnie, które nie dodają niepotrzebnej objętości. Nie muszą być obcisłe. Wystarczy prosty krój i dobrze dopasowany stan. Bardzo podoba mi się też zestawienie pluszu z bardziej eleganckimi materiałami. Czarny sweter można połączyć z satynową spódnicą midi w kolorze szampańskim, bordowym albo czekoladowym. Kontrast między puszystą górą a gładkim dołem sprawia, że całość wygląda ciekawiej.

To również może cię zainteresować: Zamiast Moroccanoil za 162 zł mam arganowy zamiennik z Action 13x taniej. Pół litra „złota z Maroka” robi z włosów jedwab

Do takiego stroju założyłabym kozaki na niewysokim obcasie i delikatną biżuterię. Złote kolczyki albo cienki łańcuszek wystarczą. Pluszowa faktura sama w sobie przyciąga uwagę, więc nie potrzebuje wielu dodatków. Beżowy wariant widzę natomiast w połączeniu z brązowymi spodniami, karmelową torebką i jasnymi botkami. To spokojna, jesienna kolorystyka, która wygląda bardzo przyjemnie. Można też zestawić go z granatowymi jeansami i klasycznym płaszczem.