Uwielbiam te niedzielne popołudnia, kiedy bez pośpiechu mogę usiąść przy kawie i czymś słodkim, najlepiej w dobrym towarzystwie. Przy takich okazjach lubię zadbać też o ładne nakrycie stołu, choć zdecydowanie bliżej mi do prostych, eleganckich dodatków niż bogato zdobionej zastawy. Ostatnio w Sinsay wypatrzyłam paterę, na której aż prosi się podać domowe cynamonki albo kawałki świeżo upieczonej, jeszcze ciepłej szarlotki. Biała ceramika, delikatne ryflowania i cienki złoty rant wyglądają naprawdę gustownie. Gdybym nie znała ceny, spokojnie uwierzyłabym, że pochodzi z dużo droższego sklepu z porcelaną.

Ryflowana patera z Sinsay wygląda jak z luksusowej kolekcji. Cena? Tylko 39,99 zł

Kocham przeglądać kolekcje eleganckiej zastawy stołowej, szczególnie te utrzymane w estetyce modern classic i delikatnego glamour. To takie moje nieszkodliwe guilty pleasure. Niestety, ceny niektórych talerzy, półmisków czy pater potrafią skutecznie zniechęcić mnie do zakupów. Z tym większą przyjemnością zaglądam więc do sklepów, w których można znaleźć stylistycznie podobne dodatki za ułamek tej kwoty.

Zobacz także:

Ostatnio moją uwagę przykuła ryflowana patera ze złotą obwódką z Sinsay. Wykonano ją z białej ceramiki, a jej największą ozdobą jest delikatnie żłobiona powierzchnia podstawy i brzegu talerza. Całość wieńczy cienki, złoty rant, który pięknie kontrastuje z jasnym kolorem naczynia.

fot. sinsay.com

Doceniam to, że producent nie przesadził z dekoracjami. Złoto pojawia się wyłącznie na krawędzi, dzięki czemu patera wygląda elegancko, ale nie przytłacza reszty zastawy. Nawet w połączeniu z "czystymi", pozbawionymi wszelkich ozdóbek białymi filiżankami mogłaby stworzyć naprawdę efektowny zestaw.

Patera ma 24,5 cm średnicy i 10,5 cm wysokości. Dzięki podwyższonej podstawie wyeksponuje serwowane wypieki, a jednocześnie nie zajmie przesadnie dużo miejsca na stole. Jej cena to zaledwie 39,99 zł. Muszę szczerze przyznać. że to właśnie ta kwota była czynnikiem przesądzającym o zakupie. Zbyt rzadko bowiem trafiam na równie atrakcyjne okazje i chociaż w połowie tak dobry stosunek jakości produktu z tej kategorii do jego ceny.

Cynamonki, domowe ciasto i świeże owoce. Na tej paterze każdy poczęstunek wygląda odświętnie

Niemal natychmiast wyobraziłam sobie tę paterę na stole podczas leniwego, niedzielnego popołudnia. Świeżo zaparzona kawa, niewielki bukiet kwiatów w wazonie, a obok - ta perełka z Sinsay z wyłożonymi na niej bosko pachnącymi cynamonkami. Na białej paterze pięknie prezentowałyby się również małe serniczki, kruche ciasteczka, makaroniki czy kawałki domowego ciasta. Podwyższenie sprawia, że wypieki są dobrze widoczne i stają się jednym z głównych elementów nakrycia stołu. Równie mocno podoba mi się pomysł, żeby zamiast słodkości ułożyć na niej świeże truskawki, winogrona lub inne sezonowe owoce.

Sama najchętniej zestawiłabym ją z lnianym obrusem w odcieniu ecru, minimalistycznymi szklankami i złotymi łyżeczkami. Nie dodawałabym już zbyt wielu ozdób, bo ryflowana ceramika i błyszcząca obwódka są wystarczająco dekoracyjne.

To również może ci się spodobać: Przytargałam do salonu niedrogą „cynamonkę” z Lidla. Pluszowy mebel 2w1 wygląda designersko, do tego sprytnie chowa bałagan

Taka patera wcale nie musi czekać w szafce na wizytę gości. Można postawić ją na kuchennym blacie lub komodzie i wykorzystać jako ozdobę, układając na niej kilka drobiazgów czy niewielką kompozycję sezonową. Jesienią widziałabym zwłaszcza połączenie takiej białej ceramiki ze złotem, ciepłym, kasztanowym brązem, ognistym pomarańczem, bordem i beżem.

Za niecałe 40 zł można więc sprawić sobie dodatek, po który będziemy sięgać nie tylko od święta. A ja już wiem, że gdybym miała podać gościom świeże cynamonki, zamiast zwykłego talerzyka wybrałabym właśnie tę paterę. W końcu małe przyjemności też zasługują na ładną oprawę.