Jesienią coraz częściej zaglądam nie tylko na alejki z sezonowymi dekoracjami, ale też tam, gdzie pojawiają się rośliny. Właśnie teraz można trafić na sadzonki, które jeszcze przed zimą zdążą zadomowić się w ogrodzie. Tym razem niespodzianka czekała na mnie już przed Dino. Wypatrzyłam tam okazałe laurowiśnie i od razu pomyślałam o żywopłocie, który planuję od dłuższego czasu. Tym bardziej, że są dostępne w kuszącej promocji.

Jesień to dobry moment, żeby pomyśleć o żywopłocie. Tanich sadzonek zaczęłam szukać już we wrześniu

Pięknie zielony żywopłot od dawna chodził mi po głowie, ale przy większej liczbie roślin koszty potrafią szybko urosnąć. Nawet kilka czy kilkanaście złotych różnicy na jednej sadzonce zaczyna mieć znaczenie, kiedy trzeba obsadzić dłuższy fragment ogrodu. Właśnie dlatego zamiast jechać od razu do centrum ogrodniczego, zaczęłam rozglądać się za sezonowymi ofertami w popularnych sklepach.

Zobacz także:

Wrzesień dobrze się do tego nadaje, ponieważ sadzenie laurowiśni jesienią daje roślinom czas na rozpoczęcie ukorzeniania przed zimą. Trzeba jedynie zrobić to odpowiednio wcześnie, zanim pojawią się silniejsze przymrozki, i zadbać później o wilgotność podłoża. Rośliny sprzedawane w pojemnikach mają pod tym względem sporą przewagę, ponieważ ich bryła korzeniowa nie jest wykopywana bezpośrednio z gruntu.

Nie spodziewałam się tylko, że kandydatki na mój przyszły żywopłot znajdę podczas zwykłych zakupów w Dino. Sadzonki stały przed sklepem i trudno było ich nie zauważyć. Były już całkiem wysokie i gęsto ulistnione, więc od razu zaczęłam w głowie przeliczać, ile sztuk potrzebuję.

Laurowiśnia z Dino kosztuje tylko 49,99 zł. Przy zakupie 5 sadzonek za jedną nie trzeba płacić nic a nic

Na tabliczce przy roślinach widniała cena 49,99 zł za sztukę, ale znacznie ciekawsza okazała się sama promocja. Oferta działa według zasady „5 za 4”, dlatego przy zakupie pięciu laurowiśni płaci się za cztery. Zamiast 249,95 zł za pięć sztuk wychodzi więc 199,96 zł. W moim przypadku decyzja była prosta. Laurowiśnia z Dino jest już wyrośnięta, dlatego dodatkowym atutem jest fakt, że na efekt gęstego żywopłotu nie trzeba długo czekać.

fot. archiwum prywatne/Story.pl

Przed zakupem zawsze warto jednak obejrzeć każdą roślinę z osobna. Ja zwracam uwagę przede wszystkim na liście, pędy i ziemię w doniczce. Omijam egzemplarze mocno przesuszone, z licznymi uszkodzeniami albo niepokojącymi plamami. Przy zakupie kilku sztuk na żywopłot staram się też wybierać rośliny o zbliżonej wysokości i pokroju. Dzięki temu po posadzeniu całość od początku wygląda znacznie równiej.

Laurowiśnie zostają zielone także zimą i tworzą zjawiskowy żywopłot. We wrześniu trzeba im przygotować odpowiednie stanowisko

Laurowiśnie na żywopłot są popularnym wyborem przede wszystkim ze względu na swoje zimozielone liście. Są duże, skórzaste, błyszczące i tworzą gęstą zieloną ścianę. Przy sprzyjających warunkach krzew dobrze znosi cięcie, dlatego z czasem można nadać mu bardziej uporządkowaną formę. Wiosną dodatkową dekoracją są drobne, białe kwiaty zebrane w kwiatostany.

We wrześniu sadzonki w pojemnikach można przenieść do gruntu. Wybieram dla nich miejsce osłonięte od silnego, wysuszającego wiatru i przygotowuję dołki większe od bryły korzeniowej. Krzew umieszczam mniej więcej na takiej głębokości, na jakiej rósł w doniczce. Po zasypaniu ziemią delikatnie ją dociskam i bardzo obficie podlewam. Jeśli sadzę kilka sztuk w jednym rzędzie, zachowuję między nimi odstęp odpowiedni do docelowej wielkości wybranej odmiany.

To również może cię zainteresować: Dni coraz krótsze, więc kupiłam ten solarny hit na elewację w Sinsay. Ma czujnik ruchu, 56 punktów świetlnych, a dałam tylko 35,99 zł

Po jesiennym posadzeniu nie zostawiam laurowiśni samych sobie. Kontroluję wilgotność podłoża, szczególnie gdy wrzesień i październik są suche. Przed zimą warto również wyściółkować ziemię wokół krzewów, np. korą. Młode rośliny są bardziej wrażliwe na mróz i zimowy wiatr niż dobrze ukorzenione egzemplarze, dlatego w chłodniejszych rejonach kraju mogą wymagać dodatkowej ochrony. Dzięki temu pięć sadzonek kupionych teraz ma szansę z czasem zmienić się w gęsty, zielony żywopłot.