Niektóre kuchnie mają wielkie wyspy, pojemne szafki i blaty, na których można przygotować obiad dla całej rodziny. Moja należy raczej do tych, w których odłożenie deski do krojenia wymaga wcześniejszego przesunięcia czajnika. Mimo to lubię kupować ładne filiżanki, słoiki i różne kuchenne drobiazgi. Gorzej, kiedy przychodzi znaleźć im miejsce, bo szafki przecież nie są z gumy. Ostatnio w Biedronce wypatrzyłam jednak niewielki mebel, który pozwolił mi sprytniej zagospodarować tę ciasną przestrzeń.
Bambusowy regał z Biedronki zmieściłam w mikrokuchni bez przestawiania mebli. Trzy półki dały mi dodatkowe miejsce
Kiedy zobaczyłam w Biedronce bambusowy regał marki Smukee, od razu pomyślałam o niewielkiej luce między meblami w mojej kuchni. Od dawna zastanawiałam się, czy dałoby się ją jakoś wykorzystać, ale większość szafek i organizerów była po prostu za szeroka. Ten regał wyglądał na znacznie zgrabniejszy, więc postanowiłam sprawdzić jego wymiary.
Zobacz także:
Okazało się, że ma zaledwie 15 cm szerokości, 36 cm długości i 74 cm wysokości. No przecież to idealne rozwiązanie do takich kuchennych zakamarków. Dzięki temu, że jest tak wąski, bez problemu wcisnęłam go w wolną przestrzeń między szafkami, a jego długość pozwala wygodnie ustawić na półkach różne drobiazgi. Nie musiałam niczego przestawiać ani zmieniać układu mebli.
Co równie ważne, regał ma aż trzy półki umieszczone jedna nad drugą. Właśnie takie rozwiązania uwielbiam w małych pomieszczeniach, bo zamiast zajmować kolejne centymetry podłogi, wykorzystują miejsce w pionie. Dzięki temu na naprawdę niewielkiej powierzchni można pomieścić sporo kuchennych drobiazgów, od filiżanek i kubków po przyprawy czy pojemniki na produkty spożywcze.
Najbardziej podoba mi się to, że nie musiałam kupować kolejnej dużej szafki. Wystarczył wąski regał, żeby rzeczy, które dotąd zajmowały mi blat, zyskały dodatkowe miejsce. Biedronka życzy sobie za ten mebelek tylko 49,99 zł. Przyznam, że za niecałe pięć dyszek trudno byłoby mi znaleźć drugi mebel, który zmieściłby się w tej luce.
fot. biedronka.pl
Regał na kółkach łatwo wysunąć nawet z ciasnego kąta. W mikrokuchni taka mobilność jest na wagę złota
W małej kuchni wystarczy jeden źle ustawiony mebel, żeby nagle zrobiło się jeszcze ciaśniej. Dlatego bardzo odpowiada mi to, że regał z Biedronki ma kółka. Mogę go swobodnie przesuwać i nie jestem skazana na jedno ustawienie, które za kilka dni zacznie mi przeszkadzać.
Najbardziej doceniam to podczas sprzątania. Zamiast próbować wciskać mopa pod mebel albo przesuwać go z całej siły, wystarczy lekko wysunąć regał. Podłogę można spokojnie umyć, a potem odstawić wszystko na miejsce. Niby drobiazg, ale przy codziennym ogarnianiu mieszkania właśnie takie ułatwienia lubię najbardziej. Kółka przydają się również podczas gotowania. Kiedy potrzebuję mieć więcej rzeczy pod ręką, mogę przysunąć sobie regał bliżej blatu. Później wraca do swojej wnęki i nie zajmuje przestrzeni, po której się poruszam.
Podoba mi się też otwarta konstrukcja. Wszystko dobrze widać, więc nie trzeba zaglądać do szafek i przekopywać się przez kolejne pojemniki, żeby znaleźć potrzebną rzecz. Dodatkowo półki mają listewki przy krawędziach, które pomagają utrzymać zawartość na miejscu podczas przesuwania.
Do Jysk też warto zajrzeć. Ta ławeczka robi wrażenie. Zobacz: Wygląda jak obita grubym lnem. Ta ławka ma designerski kształt i giga schowek, a Jysk wyprzedaje ją 199 zł taniej
Regał do małej kuchni nie musi być plastikowy ani toporny. Naturalny bambus wygląda lekko i przytulnie
W niewielkich wnętrzach zwracam uwagę nie tylko na to, ile rzeczy pomieści dany mebel. Równie ważne jest dla mnie, jak wygląda, bo w małej kuchni praktycznie wszystko mamy na widoku. Nie chciałam więc kolejnego plastikowego organizera, który będzie sprawiał wrażenie przypadkowego dodatku.
Dlatego bardzo spodobało mi się, że regał Smukee wykonano z bambusa. Ma jasny, naturalny odcień, który od razu dodaje wnętrzu trochę ciepła. Nie wygląda ciężko ani masywnie, a jego prosta konstrukcja sprawia, że można go łatwo dopasować do różnych kuchni.
Naturalny bambus świetnie komponuje się z jasnymi frontami, beżami i drewnianymi blatami. Równie dobrze wygląda w towarzystwie bieli czy szarości, więc nie trzeba od razu zmieniać wystroju kuchni, żeby dobrze się prezentował.
W Biedronce dostępna jest również wersja z czarnymi wstawkami. Ma bardziej nowoczesny charakter i może spodobać się osobom, które wolą ciemne dodatki. Ja jednak postawiłam na bambusowy wariant, bo jego ciepły kolor bardziej pasuje do klimatu, jaki lubię w kuchni.

Obserwuj nas na Google







