Pod koniec października coraz częściej myślę o uporządkowaniu grobów bliskich. Trzeba umyć pomniki, wymienić stare wkłady, poprawić kwiaty i sprawdzić, czy wszystko wygląda schludnie. Zwykle zostawiam sobie na te przygotowania kilka dni, bo nie chcę wykonywać całej pracy w pośpiechu.

Najwięcej pieniędzy potrafią pochłonąć drobiazgi. Jeden znicz, drugi, do tego kwiaty i środki do czyszczenia. Nagle okazuje się, że zwykła wizyta na cmentarzu wiąże się ze sporym wydatkiem. Dlatego przed 1 listopada lubię zaglądać do marketów spożywczych. Czasami między codziennymi zakupami można znaleźć naprawdę ładne dekoracje w korzystnej ofercie.

Zobacz także:

Znicze z Dino wyglądają jak ozdobne lampiony z drogiego sklepu. Ryflowane szkło mieni się odcieniami tęczy

Podczas ostatnich zakupów w Dino moją uwagę przyciągnęły duże znicze marki Haveno. Stały na osobnym ekspozytorze i od razu wyróżniały się na tle zwykłych, przezroczystych modeli. Najbardziej spodobało mi się ich szkło. Ma wyraźne, pionowe żłobienia oraz dekoracyjne tłoczenia po bokach. W świetle sklepowych lamp powierzchnia mieniła się błękitem, zielenią i fioletem. Ten efekt przypomina mi opalizujące szkło, jakie można spotkać w ozdobnych wazonach czy starych lampionach. Nie oznacza to oczywiście, że znicze są wykonane z kosztownego szkła artystycznego. Chodzi o sam wygląd, który jest znacznie ciekawszy niż w przypadku zupełnie gładkich modeli.

Do tego dochodzą metalowe pokrywki w złotym kolorze. Mają ozdobny, żłobiony kształt i dobrze komponują się z delikatnie tęczową powierzchnią. Na półce zauważyłam również wersję z ciemniejszą pokrywką. Sama wybrałabym złotą, bo wydaje mi się bardziej elegancka. Wszystko zależy jednak od tego, jakie dodatki znajdują się już na nagrobku. Podoba mi się też klasyczny kształt tych zniczy. Są szerokie, wyraźnie zaokrąglone i mają stabilnie wyglądającą podstawę. Przed ustawieniem na pomniku i tak sprawdziłabym jednak, czy stoją pewnie i nie będą narażone na przewrócenie przez wiatr.

fot. mat. własne Story.pl

W Dino znicze Haveno kosztują 26,99 zł za sztukę. Promocja 2+1 gratis pozwala obniżyć koszt zakupu trzech

Przyznam, że najpierw zachwycił mnie wygląd, ale później zaczęłam dokładniej przyglądać się etykiecie. Na ekspozytorze w Dino widniała cena 26,99 zł za jeden szklany znicz bez promocji. Obok znajdowało się oznaczenie 2+1 gratis. To oznacza, że przy zakupie trzech zniczy objętych ofertą płacimy za dwa, a trzeci otrzymujemy bez dodatkowej opłaty. Przy trzech jednakowo wycenionych egzemplarzach rachunek wygląda bardzo korzystnie. Za dwie sztuki po 26,99 zł zapłacimy 53,98 zł. Trzeci znicz jest gratis, więc średnia cena jednej sztuki wynosi około 17,99 zł.

Szukasz okazji na 1. listopada? To też warto sprawdzić: Zamiast zamawiać nowy nagrobek, leć do... Biedronki. 5,99 zł i napisy wyglądają jak nowe, zostały ostatnie sztuki

Bez promocji trzy takie znicze kosztowałyby 80,97 zł. Różnica wynosi zatem 26,99 zł, czyli dokładnie tyle, ile wynosi cena jednego egzemplarza. Właśnie takie promocje lubię najbardziej, kiedy wiem, że i tak potrzebuję kilku sztuk. Nie muszę kupować niepotrzebnych dodatków, żeby skorzystać z obniżki. 

Nie każdy znicz musi być prosty i przezroczysty. Opalizujące szkło pięknie wygląda przy jasnym i ciemnym nagrobku

Zawsze staram się dobierać znicze do wyglądu pomnika. Nie chodzi mi o to, żeby było ich jak najwięcej. Wolę kilka starannie ustawionych sztuk, które nie zasłaniają tablicy ani miejsca na kwiaty. Przy jasnym granicie bardzo ładnie wyobrażam sobie znicze z opalizującego szkła i złotą pokrywką. Taki zestaw wyglądałby delikatnie, a ozdobne żłobienia dodawałyby mu elegancji. Na ciemnym pomniku szkło mogłoby z kolei stworzyć ciekawy kontrast. Szczególnie gdy obok postawimy białe chryzantemy albo spokojną kompozycję z zielonych gałązek. Nie dobierałabym do takich zniczy zbyt wielu kolorowych dekoracji. Same mają już ozdobną powierzchnię, dlatego najlepiej zestawić je z prostymi dodatkami.

Duże znaczenie ma też sposób ustawienia. Trzy jednakowe znicze można rozmieścić symetrycznie, ale równie dobrze postawić dwa obok siebie, a trzeci przeznaczyć na inny grób. Właśnie dlatego oferta 2+1 przypadła mi do gustu. Przed Wszystkimi Świętymi zwykle odwiedzam kilka miejsc i nie potrzebuję identycznej liczby dekoracji na każdym pomniku. Przy wyborze zwracam również uwagę na rozmiar znicza. Te ze zdjęcia wyglądają okazale, ale przed zakupem warto sprawdzić ich rzeczywiste wymiary. Na niewielkiej płycie zbyt szeroki model może zajmować za dużo miejsca.

Przed 1 listopada kupuję znicze z wyprzedzeniem. Zawsze sprawdzam też wkład i wykonanie szklanego klosza

Wcześniejsze zakupy mają jeszcze jedną zaletę. Mogę spokojnie obejrzeć wybrany produkt i zdecydować, czy rzeczywiście będzie odpowiedni. Przy szklanych zniczach zawsze sprawdziłabym, czy nie mają pęknięć ani odprysków. Szczególnie dokładnie obejrzałabym dno i krawędzie, bo to właśnie tam łatwo przeoczyć drobne uszkodzenia. Ważny jest również wkład. Znicze Haveno widoczne na zdjęciach mają wewnątrz jasne wkłady parafinowe. 

Czas palenia zależy między innymi od rodzaju wkładu i warunków atmosferycznych. Silny wiatr oraz niska temperatura mogą wpływać na jego działanie. Przed zapaleniem znicza sprawdziłabym też, czy wkład został prawidłowo umieszczony, a pokrywka jest odpowiednio dopasowana. Szklany klosz nie powinien być uszkodzony, a znicz trzeba ustawić na równej, niepalnej powierzchni, z dala od łatwopalnych dekoracji. Po powrocie z zakupów przechowuję takie rzeczy w bezpiecznym miejscu, żeby nie stłukły się przed wizytą na cmentarzu. Nie układam ciężkich przedmiotów na szklanych kloszach i staram się nie przewozić ich luzem w bagażniku.