Jesienią coraz częściej zamieniam lekkie, letnie sukienki na modele, które mogę założyć do botków i cieplejszego płaszcza. Nie lubię jednak rezygnować z kobiecych ubrań tylko dlatego, że za oknem robi się chłodniej. Spodnie są wygodne, ale czasami mam ochotę ubrać się trochę bardziej elegancko.
O tej porze roku szczególnie podobają mi się kraty, głębokie czerwienie i ciemne szarości. Takie kolory pasują do jesiennej garderoby, a przy okazji kojarzą mi się już trochę z grudniowymi spotkaniami przy stole. Właśnie dlatego zwróciłam uwagę na długą sukienkę, którą znalazłam w ofercie Pepco. Wygląda klasycznie, ale jej fason ma kilka szczegółów, które naprawdę doceniam. Najlepsze jest to, że kosztuje tylko 60 zł.
Zobacz także:
Sukienki w kratę pięknie wyglądają jesienią i zimą. Odpowiedni fason potrafi podkreślić talię i wysmuklić sylwetkę
Przez długi czas unikałam kurtek, bluzek, koszuli oraz sukienek w kratę, bo wydawało mi się, że taki wzór optycznie poszerza figurę. Szczególnie obawiałam się dużych, kontrastowych linii, które przyciągają uwagę do bioder i brzucha. Z czasem przekonałam się jednak, że nie każda krata poszerza sylwetkę. Dużo zależy od fasonu ubrania, wielkości wzoru i tego, jak materiał układa się na ciele. Odpowiednio dobrana sukienka może wręcz korzystnie podkreślić figurę, zwłaszcza gdy ma pasek w talii.
To właśnie na pasek zwracam teraz największą uwagę. W sukienkach o luźniejszym kroju materiał często opada prosto od ramion, przez co sylwetka może wyglądać na mniej zarysowaną. Wystarczy jednak przewiązać sukienkę w talii, żeby wyraźniej oddzielić górną część figury od bioder. Ja osobiście bardzo lubię sukienki z paskiem wykonanym z tego samego materiału. Taki detal nie odcina się mocno od reszty ubrania, dlatego nie tworzy dodatkowej, kontrastowej linii na brzuchu.
Duże znaczenie ma również miejsce, w którym wiążemy pasek. Przy figurze z pełniejszym brzuchem nie zawsze najlepiej wygląda mocne przewiązanie dokładnie na jego środku. Czasami korzystniej jest umieścić pasek nieco wyżej, w miejscu naturalnego zwężenia tułowia. Materiał może wtedy swobodniej opadać na biodra i nie przylegać do brzucha. Sama zawsze sprawdzam przed lustrem kilka sposobów wiązania, bo nawet niewielka zmiana potrafi wpłynąć na wygląd całej sukienki.
Przy wyborze zwracam też uwagę na dół sukienki. Lekko rozkloszowana spódnica w połączeniu z paskiem może stworzyć bardzo korzystne proporcje, szczególnie gdy zależy nam na podkreśleniu talii bez eksponowania bioder. Model idealny udało mi się znaleźć w Pepco.
Kraciasta sukienka z Pepco kosztuje tylko 60 zł. Ma bawełniany skład, pasek w talii i pięknie rozkloszowany dół
Podczas ostatnich zakupów w Pepco trafiłam na nową kolekcję i znalazłam tam długą sukienkę w kratę za 60 zł, która od razu zwróciła moją uwagę. Ma klasyczne połączenie czerwieni, czerni i szarości, dzięki czemu wygląda bardzo jesiennie. Wzór przypomina mi tradycyjną kratę, którą często widuję na ciepłych koszulach i zimowych dodatkach. Tutaj jednak zastosowano go w znacznie bardziej kobiecym fasonie.
fot. archiwum prywatne/Story.pl
Najbardziej podoba mi się wiązanie w pasie. Sukienka z Pepco ma pasek wykonany z materiału o tym samym wzorze, dzięki czemu można samodzielnie zdecydować, jak mocno zaznaczyć talię. Górę wykończono kołnierzykiem i zapięciem na guziki. Taki detal sprawia, że sukienka przypomina nieco długą koszulę, ale dzięki rozkloszowanemu dołowi wygląda bardziej elegancko.
Zwróciłam uwagę również na rękawy. Mają długość około trzech czwartych i są zakończone szerokimi mankietami. To praktyczny fason na jesień, szczególnie gdy nie lubimy, kiedy rękawy przeszkadzają podczas codziennych czynności. W chłodniejsze dni trzeba jednak pamiętać o odpowiednim okryciu wierzchnim.
Sukienka została wykonana w 99% z bawełny i 1% z lureksu. Przyznam, że tak duży udział bawełny bardzo mnie zainteresował. Lubię ten materiał, ponieważ jest przyjemny w codziennym noszeniu i dobrze sprawdza się w wielu rodzajach odzieży. Niewielki dodatek lureksu nadaje tkaninie nieco subtelnego połysku. W ofercie Pepco dostępne są rozmiary od XS do XXL.
Czerwona sukienka w kratę pasuje do botków i eleganckiego płaszcza. Wystarczy zmienić dodatki, żeby nosić ją na różne okazje
Kiedy kupuję nową sukienkę, zawsze zastanawiam się, ile razy rzeczywiście będę mogła ją założyć. Nie lubię ubrań, które po jednym rodzinnym spotkaniu przez kolejne miesiące wiszą w szafie. Wolę takie, które pasują do kilku okazji i nie wymagają kupowania całego zestawu dodatków.
Kraciastą sukienkę z Pepco na co dzień połączyłabym z czarnymi botkami i prostym płaszczem. Nie potrzebuje wielu ozdób, ponieważ sama krata jest dość wyrazista. Do takiego stroju wybrałabym niewielką czarną torebkę i delikatną biżuterię. Nie zakładałabym dużego naszyjnika ani bardzo ozdobnych kolczyków. Kołnierzyk, guziki i czerwone linie na materiale już same z siebie przyciągają uwagę.
To również może cię zainteresować: Nie męczę nóg w szpilkach, a też robią mi zgrabne nóżki. Botki z CCC idealne do kiecki i płaszcza, a tylko 69,99 zł
W chłodniejsze dni szczególnie ważne są rajstopy. Do czerwono-czarnej kraty wybrałabym kryjący czarny model. Taki zestaw wygląda spójnie i dobrze komponuje się z botkami. Można również zdecydować się na grafit, jeśli chcemy uzyskać nieco łagodniejszy efekt. Zwróciłabym też uwagę na pasek. Nie zawsze trzeba wiązać go dokładnie na środku. Można przesunąć kokardę lekko na bok albo zawiązać prosty węzeł, jeśli nie lubimy dużych ozdób w talii. Warto przymierzyć kilka wersji i sprawdzić, która najlepiej pasuje do figury.

Obserwuj nas na Google







