Mój codzienny makijaż z czasem zrobił się znacznie prostszy. Mocną pomadkę zostawiam na okazje, kiedy rzeczywiście mam ochotę na wyrazisty efekt. Na zwykłe wyjście do sklepu, kawę z koleżanką czy spacer wolę kilka szybkich ruchów przed lustrem. Szczególnie przy ustach zależy mi na naturalnym wyglądzie. Odrobina koloru i połysku często robi dla mnie więcej niż idealnie wyrysowany kontur. Dlatego produkty łączące makijaż z pielęgnacyjną formułą od razu trafiają na mój radar.
Caramel Latte brzmi jak zamówienie w kawiarni, ale tym razem chodzi o usta. Tint z Rossmanna daje delikatny kolor i mocny połysk
Everybody London Caramel Latte to produkt, który Rossmann opisuje jako nawilżający balsam z delikatnym tintem. Nie daje więc efektu typowego dla mocno kryjącej pomadki. Na ustach ma pozostawiać subtelny kolor oraz intensywny blask. I właśnie taki efekt podoba mi się w codziennym makijażu. Nie muszę precyzyjnie obrysowywać ust ani zastanawiać się, czy mocny kolor pasuje do reszty twarzy. Nakładam tint bezpośrednio z aplikatora i gotowe.
Zobacz także:
Karmelowy odcień od razu skojarzył mi się z jesienią, kawą z mlekiem i cieplejszym makijażem. Nie oznacza to jednak, że odkładam go wraz z końcem sezonu. Subtelny kolor łatwiej wykorzystuję na co dzień niż bardzo ciemne bordo czy intensywną czerwień. Ważne jest też wykończenie. To nie mat i nie klasyczna kremowa szminka. Tutaj pierwsze skrzypce grają blask oraz lekko podkreślony kolor ust. Dla mnie to dobra opcja w dni, kiedy chcę wyglądać świeżo, ale nie mam ochoty na pełny makijaż.
fot. rossmann.pl
Peptydy to dopiero początek składu, bo w tubce znalazło się więcej pielęgnacyjnych dodatków. Są też kwas hialuronowy, witamina E i oleje
Nazwa produktu mocno eksponuje peptydy, ale skład jest bardziej rozbudowany. Rossmann wymienia również witaminę E, kwas hialuronowy, olej z konopi oraz olej z oliwek. Formułę uzupełnia mieszanka olejów z kwiatów określana jako Midsummer Night Dream Oil. To właśnie połączenie makijażu z pielęgnacyjnym charakterem odróżnia ten produkt od zwykłego błyszczyka nastawionego przede wszystkim na połysk. Marka opisuje formułę jako nawilżającą i bogatą w składniki odżywcze. Według opisu usta mają również wyglądać na gładsze i pełniejsze.
Szukasz urodowych trików? To też warto sprawdzić: Babcia nie znała drogich odżywek, a paznokcie miała mocne jak skała. Moczyła je w tym, co zawsze stało w kuchni
Nie traktuję tego oczywiście jak zabiegu powiększającego usta. Chodzi o ich wygląd po nałożeniu kosmetyku, a nie trwałą zmianę. Przy mocno błyszczącym wykończeniu taki wizualny efekt jest dla mnie całkowicie wystarczający. Tubka jest niewielka i bez problemu wrzucam ją do kosmetyczki albo kieszonki w torebce. Aplikacja również nie wymaga dodatkowego pędzelka. Rossmann wskazuje wygodny aplikator jako jedną z cech produktu.
Najbardziej nie lubię, gdy włosy przyklejają mi się do ust przy pierwszym podmuchu wiatru. Ten tint ma nieklejącą się formułę
To jeden z powodów, dla których nie każdy błyszczyk zostaje ze mną na dłużej. Intensywny połysk wygląda ładnie, ale bardzo lepka warstwa na ustach szybko zaczyna mnie drażnić. Szczególnie jesienią, gdy rozpuszczone włosy przy najmniejszym podmuchu wiatru lądują na twarzy. W przypadku Caramel Latte Rossmann wprost wymienia nieklejącą się formułę jako cechę kosmetyku. To dla mnie znacznie bardziej konkretna zaleta niż najbardziej wymyślna nazwa odcienia.
Tint nakładam samodzielnie albo jako wykończenie prostego makijażu. Przy mocniej podkreślonych oczach zostawiam usta delikatniejsze. Gdy na twarzy mam właściwie tylko tusz do rzęs i odrobinę różu, błyszczący karmelowy akcent wystarcza, żeby całość wyglądała na bardziej dopracowaną. Nie oczekuję przy tym efektu klasycznej długotrwałej pomadki. Rossmann opisuje ten produkt przede wszystkim jako nawilżający balsam z tintem. To kosmetyk dla osób, którym zależy na połączeniu subtelnego koloru, połysku i komfortowej formuły, a nie na mocnym kryciu.
Kosztuje mniej niż niejeden klasyczny błyszczyk, dlatego najpierw spojrzałam dwa razy na etykietę. Caramel Latte w Rossmannie ma cenę 16,49 zł
Za opakowanie 8 ml zapłacimy obecnie 16,49 zł w sklepie internetowym Rossmanna. Sieć zaznacza przy tym, że ceny online i w drogeriach stacjonarnych mogą się różnić. W tej cenie najbardziej interesuje mnie połączenie kilku funkcji w jednej tubce. Dostaję delikatny kolor, mocny połysk i formułę z dodatkami pielęgnacyjnymi. Nie muszę więc osobno sięgać po bezbarwny balsam, a później dokładać kolejnej warstwy błyszczyka tylko po to, żeby usta wyglądały na bardziej wykończone.

Obserwuj nas na Google







