Jesienią w szafie przydaje mi się zarówno wygodna kurtka na zwykłe dni, jak i elegancki płaszcz na bardziej uroczyste okazje. Najchętniej wybieram ponadczasowe fasony i kolory, które nie są mocno związane z chwilowymi trendami. Moda szybko się zmienia, a klasyczne okrycia można nosić przez wiele sezonów. Moja mama również uwielbia takie płaszcze, a w tym roku udało jej się upolować prawdziwą perełkę w Lidlu.
Płaszcz z Lidla wygląda jak wełniany model z dużo wyższej półki. Mama wygląda w nim bardzo elegancko
Ostatnio umówiłam się z mamą na kawę i na nasze spotkanie przyszła w przepięknym płaszczu. Od razu zwróciłam na niego uwagę, bo byłam przekonana, że sprawiła sobie porządny wełniany model za kilkaset złotych. Kiedy zapytałam, gdzie go kupiła, odpowiedź naprawdę mnie zaskoczyła. Mama dorwała go w Lidlu. Na żywo płaszcz wygląda bardzo elegancko i porządnie, a materiał ma wygląd wełny, przez co na pierwszy rzut oka można się pomylić.
W rzeczywistości materiał wierzchni wykonano w 100% z poliestru pochodzącego z recyklingu z certyfikatem GRS. Podszewka również jest poliestrowa. Mamie zupełnie to jednak nie przeszkadza. Dla niej przy wyborze płaszcza liczy się przede wszystkim to, jak prezentuje się po założeniu i czy odświeżenie garderoby nie oznacza wydania fortuny. Tutaj dostała dokładnie to, czego szukała.
Zobacz także:
Już przy kawie zdradziła mi, że płaszcz na pewno założy na Wszystkich Świętych. Jest klasyczny, szykowny i stonowany, więc jej zdaniem bardzo dobrze nadaje się na taką okazję. Jednocześnie nie zamierza trzymać go w szafie wyłącznie na bardziej uroczyste wyjścia. Już wie, że przechodzi w nim całą jesień.
Dopiero później powiedziała mi, ile za niego zapłaciła. Płaszcz z Lidla kosztował 119 zł. Przyznam, że po tej informacji sama zaczęłam się zastanawiać, czy nie zamówić sobie takiego samego. Jego klasyczny wygląd moim zdaniem nie ma metryki. Równie dobrze może nosić go moja mama, jak i znacznie młodsza kobieta.
fot. lidl.pl
Płaszcz na jesień ma prosty i swobodny krój. Klasyczne detale sprawiają, że prezentuje się bardzo szykownie
Krój tego płaszcza jest prosty i swobodny. Nie przylega mocno do ciała, dzięki czemu łagodnie układa się na sylwetce i nie skupia uwagi na miejscach, które czasem wolimy delikatnie zamaskować. Taka forma ma jeszcze jedną zaletę. Nie jest związana z jednym chwilowym trendem, więc za rok czy dwa nadal powinna wyglądać aktualnie.
Eleganckiego charakteru dodaje kołnierz z rewersami. Z przodu znajduje się dwurzędowe zapięcie na guziki oraz dodatkowy guzik wewnętrzny. To klasyczne rozwiązania dobrze znane z płaszczy, które pojawiają się w modzie od wielu lat. Nie ma tutaj zbędnych ozdób czy efektownych elementów, które szybko mogłyby się znudzić.
Po bokach umieszczono wpuszczane kieszenie z patkami, a z tyłu znajduje się rozcięcie. Ten ostatni detal ma praktyczne znaczenie przy chodzeniu, ponieważ daje więcej swobody ruchów. Całość jest prosta, ale właśnie w tym tkwi jej siła. To płaszcz na jesień, który można wyciągać z szafy przez kolejne sezony bez zastanawiania się, czy jego fason nadal jest modny.
Do tak klasycznego płaszcza można dobrać bardziej zwariowane buty. Sinsay ma ciekawy model. Zobacz: Miałam kupić zwykłe czarne botki, ale zobaczyłam ten drapieżny print w Sinsay. Nawet koleżanka z Paryża mi pozazdrościła
Camelowy płaszcz mamy to tylko jedna z trzech wersji. Lidl ma również czerwień i jesienną kratę
Płaszcz z Lidla dostępny jest w trzech wariantach kolorystycznych, a mama zdecydowała się na jasnobrązową wersję w camelowym odcieniu. To ciepły, spokojny kolor, który od lat pojawia się w jesiennej garderobie i nie jest mocno związany z jednym sezonem. Mama lubi go również za to, że bez problemu połączy płaszcz z ubraniami, które już ma w szafie. Zamierza nosić go przede wszystkim z czernią, kremem, beżem i ciemnym brązem. Dzięki temu sprawdzi się zarówno przy bardziej eleganckich zestawach, jak i na co dzień.
Pozostałe warianty dają zupełnie inny efekt. Do wyboru jest czerwony płaszcz, znacznie bardziej wyrazisty i przyciągający uwagę. Trzecia propozycja to brązowa krata, która również bardzo dobrze wpisuje się w jesienny charakter tego fasonu. Każda wersja bazuje jednak na tej samej klasycznej formie, więc wybór sprowadza się przede wszystkim do tego, czy wolimy spokojną bazę, mocniejszy kolor czy wzór.

Obserwuj nas na Google







