Jesienią zawsze mam większą ochotę na małe zmiany w mieszkaniu. Nie chodzi mi o remont czy wymianę mebli, ale o dodatki, dzięki którym wnętrze staje się cieplejsze i bardziej przytulne. Latem lubię lekkość i jasne barwy, natomiast wraz z nadejściem chłodniejszych dni coraz chętniej sięgam po głębokie kolory i miękkie tkaniny. Takie drobiazgi potrafią zupełnie zmienić charakter dobrze znanego pomieszczenia. Tym razem wystarczyła mi jedna nowość z Sinsay.
Welurowa zasłona z Sinsay urzekła mnie burgundowym kolorem. Wybór pozostałych odcieni też robi wrażenie
Uwielbiam przeglądać nowości do domu z Sinsay, ponieważ często znajduję tam prawdziwe perełki w niskich cenach. Tak też było tym razem. Praktycznie od razu po wejściu na stronę w oko wpadły mi zasłony. Co prawda wcale nie potrzebowałam nowych zasłon do salonu, bo mam już kilka kompletów, które bardzo dobrze mi się sprawdzają. Mimo to szybko zaczęłam się zastanawiać, czy nie zrobić miejsca na kolejny.
Zobacz także:
Najbardziej urzekł mnie kolor. Wybrałam głęboki burgund, który moim zdaniem wręcz prosi się o miejsce w jesiennym wnętrzu. Jest elegancki, wyrazisty i bardzo dobrze współgra z ciepłymi odcieniami drewna, beżami czy kremami. Jesienią i zimą szczególnie lubię takie barwy, bo wystarczy jeden mocniejszy akcent, żeby salon nabrał zupełnie innego charakteru.
Sinsay oferuje tę zasłonę w wielu wariantach kolorystycznych, więc nie trzeba oczywiście decydować się na bordo. Są spokojne szarości, beże i ciemniejsze kolory. Można też postawić na coś bardziej wyrazistego, na przykład róż, głęboką zieleń czy mocniejszą czerwień. Przy takiej palecie znacznie łatwiej dopasować zasłonę do tego, co już mamy w salonie lub sypialni.
Ostatecznie do zakupu przekonała mnie również cena. Jedna zasłona kosztuje 39,99 zł, więc nawet się nie wahałam i od razu dodałam do koszyka dwie sztuki. Teraz, gdy wiszą już w moim salonie, wiem, że była to świetna decyzja.
fot. sinsay.com
Burgund prezentuje się jeszcze lepiej dzięki welurowemu wykończeniu. Zasłona ma też praktyczną funkcję zaciemniającą
Sam burgund bardzo mi się podoba, ale dopiero w połączeniu z welurowym wykończeniem pokazuje cały swój charakter. Powierzchnia delikatnie reaguje na światło, dlatego kolor w zależności od oświetlenia może wyglądać nieco inaczej. Daje to bardzo elegancki efekt i sprawia, że prosta, gładka zasłona wygląda ciekawiej.
Materiał to 100% poliester i w tym przypadku zupełnie mi to nie przeszkadza. Poliester jest praktycznym rozwiązaniem w domowych tekstyliach, między innymi dlatego, że jest trwały i mniej podatny na gniecenie niż wiele naturalnych tkanin. Przy zasłonach ma to dla mnie spore znaczenie. Chcę je zawiesić i cieszyć się estetycznym wyglądem, zamiast co chwilę walczyć z mocnymi zagnieceniami.
Każda zasłona ma 140 cm szerokości i 260 cm długości. U mnie taki rozmiar sprawdził się idealnie. Jest zawieszana na taśmie, dzięki czemu materiał można ładnie ułożyć w miękkie fałdy. Przy welurowym wykończeniu wygląda to szczególnie dobrze, bo światło podkreśla załamania materiału.
Dodatkowym bonusem okazała się funkcja zaciemniająca. Początkowo bardziej zależało mi na wyglądzie, więc potraktowałam ją jako miły dodatek. Teraz widzę jednak, że naprawdę się przydaje. Latem możliwość ograniczenia wpadającego światła zapewne docenię jeszcze bardziej, ale jesienią też ma swoje zalety. W dni, kiedy chcę rano pospać trochę dłużej, zasuwam zasłony i światło nie wpada do pomieszczenia tak intensywnie.
Zerknij też na ten hicior do domu: Narzeczony poszedł do Juli po śrubki, a wrócił z tymi lampkami. Będę mieć garderobę jak hrabianka bez wiercenia i nowej szafy
Nowość z Sinsay zdążyła już zebrać sporo ocen. Średnia 4,5/5 mówi sama za siebie
Wygląda na to, że ta zasłona nie tylko mnie wpadła w oko. Produkt jest oznaczony w Sinsay jako nowość, a na stronie zebrał już 35 ocen. Średnia wynosi 4,5/5, więc pierwsze wrażenia kupujących są bardzo dobre. W opiniach możemy przeczytać między innymi:
Kolor jest piękny, a materiał miękki i przyjemny.
Pięknie się układają, dobrze odszyte. Kolor przepiękny.
Świetna jakość i piękne zasłony w bardzo dobrej cenie.
Po kilku dniach z nowymi zasłonami zdecydowanie nie żałuję tego nieplanowanego zakupu. Burgund świetnie odświeżył mój salon, welurowe wykończenie dodaje mu elegancji, a funkcja zaciemniająca okazała się czymś więcej niż tylko dodatkiem. Czasami naprawdę wystarczy zmienić jeden element, żeby dobrze znane wnętrze nabrało zupełnie innego charakteru.

Obserwuj nas na Google







