Urządzając sypialnię, najczęściej skupiamy się na kolorze ścian, łóżku czy szafkach nocnych. Tymczasem równie duży wpływ na odbiór całego wnętrza mają tekstylia. To właśnie one budują przytulny klimat i sprawiają, że pomieszczenie wygląda bardziej elegancko. Czasem wystarczy wymienić pościel, żeby sypialnia zaczęła przypominać pokój w dobrym hotelu. Właśnie tak było w moim przypadku.

Pościel satynowa z bawełny od razu przykuła moją uwagę. Nie spodziewałam się, że w Lidlu trafię na taki komplet

Potrzebowałam nowej pościeli, więc jak zwykle zajrzałam na stronę Lidla. Często trafiają się tam prawdziwe perełki w rozsądnych cenach, ale tym razem naprawdę mnie zaskoczyli. Już na zdjęciach komplet wyglądał niezwykle elegancko i od razu skojarzył mi się z hotelową sypialnią, w której aż chce się zasypiać.

Zobacz także:

Zamówiłam go bez większego zastanowienia, a kiedy dotarł do domu, utwierdziłam się w przekonaniu, że był to bardzo dobry wybór. To pościel satynowa wykonana w 100% z bawełny, w rozmiarze 160 x 200 cm z poszewkami 70 x 80 cm. Zarówno poszwa na kołdrę, jak i poszewki zapinane są na zamek błyskawiczny, co bardzo ułatwia ich zakładanie.

Za cały komplet zapłaciłam tylko 99 zł. Jak za pościel z takim składem i starannym wykonaniem wydało mi się to naprawdę niewiele. Właśnie dlatego nie chciałam odkładać zakupu na później. Coraz częściej mam wrażenie, że najciekawsze okazje znikają z oferty błyskawicznie i tak też było.

fot. lidl.pl

Pościel z Lidla występuje w kilku pięknych wersjach. Najbardziej spodobał mi się wariant z tłoczonymi kwiatami

Wybór wcale nie był prosty, bo producent przygotował kilka naprawdę ciekawych wzorów. Każdy z nich ma zupełnie inny charakter, dlatego bez problemu można dopasować komplet do stylu własnej sypialni. Rzadko zdarza się, żeby wszystkie warianty podobały mi się niemal tak samo.

Największe wrażenie zrobiła na mnie pierwsza wersja, czyli beżowa pościel z subtelnym tłoczonym motywem kwiatów. Wzór jest bardzo delikatny i elegancki, dzięki czemu nie dominuje całego wnętrza, tylko dodaje mu spokojnego charakteru. To właśnie ten komplet zamówiłam, ale dziś jest już wyprzedany. Mam ogromne szczęście, bo udało mi się kupić jedną z ostatnich sztuk.

Pozostałe warianty również prezentują się bardzo ciekawie. W sprzedaży znalazła się śnieżnobiała pościel ozdobiona drobnymi złotymi gwiazdkami, minimalistyczny komplet w głębokim grafitowo-granatowym kolorze oraz jasny model z klasycznym ornamentowym wzorem w odcieniach beżu i szarości. Każdy z nich wpisuje się w trochę inny styl aranżacji – od nowoczesnego po bardziej klasyczny. Te warianty są dalej dostępne, więc mocno zastanawiam się nad zakupem kolejnego.

Zerknij też na hity z Sinsay: Dorwałam ten stolik za półdarmo, a mój tyci balkon wygląda jak po kosztownej metamorfozie. Kolor „baby blue” robi robotę

Bawełniana pościel od lat jest moim pierwszym wyborem. Właśnie dlatego zwracam uwagę na skład tekstyliów

Zawsze staram się zwracać uwagę na skład kupowanych tekstyliów i dokładnie tak samo było tym razem. Od kilku lat wybieram przede wszystkim bawełnę, bo po prostu najlepiej sprawdza się w mojej sypialni. To materiał naturalny, który daje poczucie komfortu niezależnie od pory roku, a latem szczególnie doceniam go podczas cieplejszych nocy.

Bawełniana pościel pozwala skórze swobodnie oddychać i nie daje nieprzyjemnego uczucia przegrzania. Właśnie dlatego dużo rzadziej budzę się w środku nocy i znacznie łatwiej zasypiam nawet wtedy, gdy za oknem panują wysokie temperatury. Lubię również to, że pościel można prać w temperaturze do 60°C oraz suszyć w suszarce bębnowej, dzięki czemu utrzymanie jej w czystości nie sprawia żadnych problemów.

Dziś wiem, że czasem nie potrzeba nowych mebli ani kosztownej metamorfozy, żeby sypialnia wyglądała zupełnie inaczej. Wystarczy dobrze dobrana pościel z Lidla, która za niewielkie pieniądze potrafi wprowadzić do wnętrza elegancję i sprawić, że zwykły wieczór zaczyna przypominać pobyt w pięciogwiazdkowym hotelu.