Przed świętami zawsze rozglądam się za czymś nowym do ubrania, ale nie mam ochoty wydawać kilkuset złotych na kreację, którą później założę tylko raz. W tym roku marzyła mi się sukienka, która sprawdzi się zarówno przy wigilijnym stole, jak i podczas zwykłego rodzinnego spotkania. Szukałam czegoś eleganckiego, ale bez przesadnej strojności. W końcu podczas zakupów w KiK trafiłam na nowość, która od razu przyciągnęła mój wzrok.
WIDEO…
Sukienka z KiK ma wiskozę i błyszczącą nitkę. Za tę śliczność zapłaciłam tylko 55 zł
W KiK miałam kupić tylko kilka drobiazgów do domu, ale przy okazji zerknęłam na ubrania. Moją uwagę przyciągnęła sukienka, która od razu skojarzyła mi się ze świątecznymi stylizacjami z eleganckich butików. Nie wyglądała jak typowa, sztywna kreacja na święta, lecz jak coś, co można nosić z przyjemnością przez cały dzień. Najbardziej zainteresował mnie materiał, dlatego od razu zerknęłam na metkę.
Sukienka marki Janina zawiera aż 63% wiskozy, 34% poliestru i 3% włókien metalicznych. Bardzo lubię ubrania z przewagą wiskozy, ponieważ jest to włókno przyjemne dla skóry, przewiewne i dobrze układające się na sylwetce. Materiał jest miękki, lejący i nie tworzy sztywnych załamań, dzięki czemu sukienka prezentuje się lekko.
Dodatek poliestru pomaga zachować kształt ubrania, a włókna metaliczne odpowiadają za subtelny połysk. Nie jest to jednak nachalny brokat, który obsypuje się przy każdym ruchu. Błyszcząca nitka została wpleciona we wzór, dodając całości odrobiny elegancji.
Spodziewałam się, że za tak efektowną sukienkę zapłacę znacznie więcej, szczególnie że podobne kreacje w butikach potrafią kosztować ponad 100 zł. Tymczasem w KiK wydałam na nią tylko 55 zł. Gdy teściowa ją zobaczyła, nie chciała mi uwierzyć. Na drugi dzień pobiegła po swoją.
Luźny krój nie opina brzucha ani bioder. W tej sukience nawet po świątecznym obiedzie będę miała pełen komfort
Po przymierzeniu sukienki najbardziej spodobało mi się to, jak swobodnie układa się na sylwetce. Nie ma dopasowanej talii ani obcisłego dołu, dlatego nic nie uciska mnie podczas siedzenia. To dla mnie ogromna zaleta, szczególnie podczas rodzinnych uroczystości, kiedy spędzam przy stole kilka godzin.
Fason jest szeroki, a materiał delikatnie rozszerza się ku dołowi. Sukienka ma również poziomy szew z falbankami, który dodaje jej lekkości i sprawia, że dół ładnie pracuje podczas chodzenia. Tył jest nieco dłuższy od przodu, co nadaje całości ciekawsze proporcje.
Podoba mi się także wykończenie górnej części. Dekolt w kształcie litery Y optycznie wydłuża szyję, a krótka listwa z guzikami nadaje sukience koszulowy charakter. Dzięki temu nie potrzebuję dodatkowego naszyjnika, żeby okolice dekoltu wyglądały interesująco.
Rękawy są długie, luźniejsze i zakończone elastycznymi mankietami. Mogę je lekko podciągnąć, kiedy przygotowuję coś w kuchni, a materiał nie zsuwa się od razu na dłonie. To drobiazg, ale w codziennym noszeniu bardzo go doceniam.
Zerknij też na te buciki z Lidla: Znalazłam w Lidlu najwygodniejsze botki na wysokie podbicie. „Zamszowe” perełki z elegancką klamrą i wyprofilowaną podeszwą
Czerwona krata ze złotawym połyskiem wygląda świątecznie. Tak noszę moją sukienkę z KiK
Kolorystyka tej sukienki od razu kojarzy mi się z Bożym Narodzeniem. Intensywna czerwień została przełamana czarną kratą i cienkimi, połyskującymi liniami. Wzór przypomina klasyczny tartan, który pięknie komponuje się z zimowymi dodatkami.
Na świąteczne spotkanie założę ją z czarnymi, kryjącymi rajstopami i wysokimi kozakami na niewielkim obcasie. Dodam do tego złote kolczyki oraz małą torebkę. Taki zestaw będzie wyglądał elegancko, ale nie będzie przesadnie wystawny.
Jednak nie trzymam jej tylko na święta, a noszę już teraz. Na co dzień wybieram bardziej swobodną wersję. Łączę sukienkę z grubymi rajstopami, płaskimi botkami i długim, czarnym płaszczem. Świetnie pasuje do niej również kremowy kardigan, który łagodzi intensywną czerwień.
Najbardziej cenię to, że nie potrzebuję wielu dodatków, żeby stworzyć kompletną stylizację. Wyrazista krata robi swoje, a ja mogę cieszyć się wygodną sukienką, w której wyglądam szykownie.