Listopad to dla mnie miesiąc, w którym zaczynam powoli planować garderobę na rodzinne spotkania, andrzejkowe wyjścia i przedświąteczne uroczystości. Nie mam jednak ochoty kupować kolejnej kreacji, którą założę raz, a później odwieszę na sam koniec szafy. Zdecydowanie wolę klasyczne ubrania, które można stylizować na kilka sposobów.
WIDEO…
Szczególnie podobają mi się proste fasony z jednym ciekawym detalem. Nie potrzebuję cekinów, głębokiego dekoltu ani efektownych falban, żeby poczuć się elegancko. Często wystarczy odpowiedni krój, ładnie układający się materiał i drobny szczegół, który dodaje całości charakteru.
Sukienka midi pasuje do pracy i na rodzinne uroczystości. Prosty fason daje mnóstwo możliwości
W mojej garderobie najlepiej sprawdzają się sukienki, które nie wymagają szczególnego kombinowania z dodatkami. Lubię rano założyć wygodne botki i płaszcz, a po południu zmienić obuwie na bardziej eleganckie. Nie muszę wtedy przygotowywać dwóch zupełnie różnych zestawów.
Długość midi jest pod tym względem bardzo praktyczna. Wygląda odpowiednio do biura, a jednocześnie może prezentować się niezwykle kobieco podczas wieczornego wyjścia. Dużo zależy od kroju oraz materiału.
Szczególnie lubię dzianinowe sukienki, które miękko układają się na sylwetce. W przeciwieństwie do sztywnych tkanin mogą zapewniać większą swobodę podczas siedzenia czy chodzenia. Warto jednak zwracać uwagę na konstrukcję. Dopasowany fason powinien podkreślać naturalne proporcje sylwetki, ale nie może krępować ruchów. Dobrym rozwiązaniem bywają rozcięcia, które pozwalają swobodniej stawiać kroki bez konieczności podciągania materiału i właśnie to zaproponował Lidl.
Sukienka Esmara z Lidla kosztuje 49,99 zł. Wiskoza, taliowany krój i rozcięcie z tyłu
W Lidlu znalazłam sukienkę damską Esmara, która od razu zainteresowała mnie swoim prostym, eleganckim fasonem. Kosztuje 49,99 zł i jest dostępna w dwóch ponadczasowych kolorach: beżowym oraz czarnym. Sukienka ma długość midi i taliowany krój, który delikatnie podkreśla sylwetkę. Zastosowano klasyczny, okrągły dekolt oraz długie rękawy, dzięki czemu dobrze wpisuje się w garderobę na chłodniejsze miesiące.
Najciekawszym detalem jest rozcięcie umieszczone z tyłu. Wygląda subtelnie, ale pełni również praktyczną funkcję, ponieważ ułatwia poruszanie się w dopasowanej sukience.
Szukasz modowych inspiracji? To też warto sprawdzić: Nie sztywna garsonka, a miękka dzianina z wiskozą. W Pepco znalazłam sukienkę dla 60-latek, rozmiary do XXL
Materiał składa się w 55% z wiskozy i 45% z poliestru. Wiskoza jest przyjemna w dotyku i dobrze układa się na ciele, natomiast dodatek włókien syntetycznych wpływa na użytkowe właściwości dzianiny. Producent oferuje rozmiary od 34 do 46. To dobra wiadomość dla kobiet, które szukają eleganckich fasonów również w większych rozmiarach. Sam rozmiar nie gwarantuje jednak idealnego dopasowania, dlatego przed zakupem warto zajrzeć do tabeli wymiarów.
Z czym nosić sukienkę z Lidla? Na Andrzejki wystarczą szpilki i złota biżuteria
Na co dzień wybrałabym beżową wersję. Połączyłabym ją z brązowymi botkami na niewysokim obcasie, skórzaną torebką i długim płaszczem w kolorze czekolady. Taki zestaw wygląda elegancko, ale nie jest przesadnie oficjalny. Pasowałby zarówno do pracy, jak i na popołudniową kawę. Na Andrzejki postawiłabym natomiast na czerń. Do sukienki dobrałabym szpilki, niewielką kopertówkę i złote kolczyki. Rozcięcie z tyłu dodaje jej charakteru, dlatego zrezygnowałabym z dużej ilości biżuterii. Wystarczyłby jeden wyrazisty dodatek.
W chłodniejszy dzień narzuciłabym na ramiona krótką marynarkę albo elegancki kardigan. Dzięki temu sukienka mogłaby towarzyszyć mi również podczas zimowych spotkań. Przed zakupem zwróciłabym jednak uwagę na to, jak materiał układa się podczas chodzenia i siadania. Przy dopasowanym fasonie szczególnie ważne jest, żeby dzianina nie ciągnęła się na biodrach, a rozcięcie nie rozchodziło zbyt wysoko. Komfort jest równie istotny jak wygląd.