Jesienią najbardziej doceniam te rośliny, które przedłużają mi sezon w ogrodzie. Latem o kolorową rabatę nietrudno, ale we wrześniu i październiku wybór zaczyna się kurczyć. Wtedy bardzo dobrze widać, jak ważne jest odpowiednie zaplanowanie nasadzeń. Sama coraz częściej szukam gatunków, które najładniej prezentują się właśnie pod koniec sezonu. Dzięki nim ogród nie robi się nagle pusty wraz z pierwszymi chłodniejszymi nocami. Jedną z takich roślin odkryłam zupełnie przypadkiem. Od razu zachwyciła mnie pięknymi kwiatami, ale i zapachem.

Jesienna rabata wcale nie musi kończyć sezonu wraz z ostatnimi letnimi kwiatami. Późno kwitnące rośliny potrafią utrzymać w ogrodzie kolor aż do chłodnych dni

Przez długi czas podczas kupowania roślin do ogrodu interesowało mnie przede wszystkim to, co wydarzy się wiosną i latem. Wybierałam kwiaty na maj, czerwiec i lipiec, a jesień odpuszczałam. Efekt łatwo było przewidzieć. Pod koniec sezonu ogródek tracił kolory znacznie szybciej, niż bym chciała.

Zobacz także:

Teraz patrzę na rabaty inaczej. Staram się mieć na nich również kilka roślin, które rozwijają kwiaty późno. Dzięki temu jedna grupa kończy swój pokaz, a kolejna dopiero zaczyna przyciągać uwagę. Szczególnie podobają mi się gatunki o wysokich, smukłych kwiatostanach. Nie potrzebują ogromnych kwiatów, żeby były widoczne z daleka. Posadzone w większej grupie tworzą kolorową, puszystą plamę i wprowadzają na rabatę trochę lekkości.

Właśnie dlatego zainteresowała mnie marzymięta chińska. Najpierw zobaczyłam odmianę z różowofioletowymi kwiatostanami, a później trafiłam również na białą Albę. Obie mają zupełnie inny charakter, ale łączy je jedna ważna zaleta.

Marzymięta chińska tworzy puszyste kłosy i może kwitnąć aż do późnej jesieni. Jej liście wydzielają świeży aromat kojarzący się z miętą i cytrusami

Marzymięta chińska (Elsholtzia stauntonii) to właśnie jedna z tych roślin, które zainteresowały mnie ze względu na późny termin kwitnienia. Jej największą ozdobą są długie, gęste kwiatostany. W zależności od odmiany mogą mieć różowofioletową albo jasną, niemal białą barwę.

Najbardziej podoba mi się ich forma. Zamiast kilku dużych kwiatów dostaję mnóstwo drobnych, skupionych w wydłużonych kłosach. Przy większej liczbie pędów cała roślina wygląda puszyście i naprawdę trudno jej nie zauważyć. Marzymięta kwitnie późno, a przy sprzyjających warunkach jej dekoracyjne kwiatostany mogą utrzymywać się do października, a nawet listopada. To właśnie wtedy robi się szczególnie cenna na rabacie.

fot. Peter Oetelshofen/Adobe Stock

Kwiaty nie są jednak jej jedyną ciekawostką. Liście po roztarciu wydzielają aromat, w którym można wyczuć skojarzenia z miętą i cytrusami. Lubię takie rośliny, bo ich atrakcyjność nie kończy się wyłącznie na wyglądzie. Dla marzymięty wybrałabym słoneczne, ciepłe i możliwie osłonięte miejsce. Ważna jest też przepuszczalna ziemia. Przy sadzeniu nie umieszczam bryły korzeniowej znacznie głębiej, niż rosła wcześniej w pojemniku, a po wszystkim porządnie podlewam.

Dałabym jej również trochę przestrzeni. To roślina, którą kupuję właśnie po to, żeby z czasem stworzyła efektowny akcent, więc wciskanie jej między kilka mocno rozrastających się gatunków mija się dla mnie z celem. Najładniej zaprezentuje się tam, gdzie będzie można zobaczyć cały pokrój i liczne kwiatostany.

Ceny sadzonek marzymięty potrafią mocno się różnić w zależności od sklepu i odmiany. Znalazłam oferty od około 30 do około 70 zł za roślinę

Zanim kupię mniej popularną roślinę, zawsze sprawdzam ją w kilku miejscach. Tutaj naprawdę warto to zrobić, bo różnice w cenach są spore. W jednej z ofert internetowych znalazłam marzymiętę chińską Alba w pojemniku 2 do 3 litrów za 36,90 zł. To odmiana o jasnych kwiatostanach, która spodobała mi się szczególnie do rozświetlenia jesiennej rabaty.

W innym sklepie marzymięta chińska z różowofioletowymi kwiatostanami kosztowała już 69 zł za sztukę. W praktyce podczas poszukiwań natrafiłam więc na sadzonki kosztujące od około 30 do około 70 zł. Przed zamówieniem porównałabym nie tylko samą cenę, ale również odmianę oraz wielkość oferowanej rośliny czy pojemnika.

To również może cię zainteresować: Zakop teraz w ziemi, a wiosną ogród eksploduje kolorami. Cebulki są po 4,69 zł

Nie kupowałabym też od razu wielu sztuk. Na początek znalazłabym dla marzymięty dobre miejsce i zobaczyła, jak poradzi sobie w moim ogrodzie. Nawet pojedyncza większa kępa może stać się ciekawym jesiennym akcentem.