Jesienią moje wymagania wobec domowych tekstyliów rosną razem ze spadającą temperaturą. Wieczorem chcę usiąść na kanapie, przykryć się czymś miękkim i porządnie otulić. Przy okazji coraz częściej zwracam uwagę na to, jak takie dodatki wyglądają w mieszkaniu. Odpowiednio dobrany pled potrafi przecież leżeć na kanapie czy łóżku przez cały dzień i przy okazji robić za dekorację. Właśnie taki koc znalazłam ostatnio w Lidlu.

Puszysty koc z Lidla wygląda jak chmurka. Po pracy jadę go szukać

Przeglądałam najnowszą gazetkę Lidla, gdy w oko wpadł mi puszysty koc Livarno. Od razu skojarzył mi się z kocami, które ostatnio coraz częściej pojawiają się w sklepach. Chodzi przede wszystkim o charakterystyczną strukturę materiału. Powierzchnia jest podzielona na miękkie, wypukłe fragmenty, dzięki czemu całość wygląda niczym puszysta chmurka. Podobne koce cieszą się teraz sporą popularnością, dlatego wersja z Lidla od razu zwróciła moją uwagę.

Zobacz także:

Koc wykonano w 100% z poliestru, a producent opisuje go jako przytulnie miękki i zapewniający przyjemne ciepło. Na zdjęciach rzeczywiście wygląda na bardzo puchaty i otulający, czyli dokładnie taki, jakiego szukam przed chłodniejszymi miesiącami. Jesienią widzę go przede wszystkim na kanapie podczas długich wieczorów z książką albo serialem.

Dużym plusem jest dla mnie rozmiar. Koc ma 150 x 200 cm, więc zdecydowanie nie jest maleńkim pledem, którym można przykryć najwyżej nogi. Takie wymiary dają znacznie więcej możliwości. Jest na tyle duży, że pod jednym kocem spokojnie zmieści się więcej niż jedna osoba, co przy jesiennych wieczorach zdecydowanie się przydaje.

Gdy zobaczyłam cenę, od razu zaplanowałam zakupy w Lidlu po pracy. Przed obniżką koc kosztował 99,99 zł, a teraz można kupić go za 79,99 zł. Zostaje więc 20 zł w kieszeni. Mam nadzieję, że na miejscu jeszcze go znajdę, bo coś czuję, że nie tylko ja będę na niego polowała.

fot. lidl.pl

Waniliowy albo kawa z mlekiem. Lidl postawił na spokojne kolory

Koc z Lidla pojawił się w dwóch stonowanych wariantach, które łatwo dopasować do wnętrza. Pierwszy jest bardzo jasny, w ciepłym kremowym odcieniu, który od razu kojarzy mi się z wanilią. Nie jest krzykliwy, dlatego widzę go zarówno w jasnej sypialni, jak i na ciemniejszej kanapie. W połączeniu z puszystą strukturą wygląda jeszcze bardziej miękko i przypomina wielką kremową chmurkę.

Drugi wariant jest ciemniejszy. To połączenie beżu i brązu, które najbardziej kojarzy mi się z kawą z dużą ilością mleka. Nadal pozostaje neutralny, ale jest wyraźnie cieplejszy od jasnej wersji. Na jego powierzchni również dobrze widać wypukłą strukturę, dzięki której zwykły jednokolorowy koc wygląda znacznie ciekawiej.

Podoba mi się, że Lidl nie poszedł tutaj w mocne, sezonowe barwy. Oba kolory są na tyle uniwersalne, że nie trzeba chować koca do szafy wraz z końcem jesieni. Waniliowy jest jaśniejszy i bardziej delikatny, natomiast kawa z mlekiem daje cieplejszy efekt.

Zerknij też na tę boską dekorację z Sinsay: Dopiero wrzesień, a Polacy już wykupili te świecące prezenty z Sinsay. Będę polować, bo wkrótce mają wrócić

Do koszyka wrzucę od razu dwa koce z Lidla. Każdy przyda mi się do czegoś innego

Po pracy będę polować nie na jeden, ale na dwa koce. Ten w odcieniu kawy z mlekiem chcę przeznaczyć do codziennego używania. Wieczorem wyląduje na kanapie i będę mogła się nim przykryć podczas oglądania telewizji, czytania albo zwykłego odpoczynku po całym dniu.

Waniliowy mam zamiar wykorzystać zupełnie inaczej. U mnie kołdra praktycznie zawsze zostaje na łóżku. Nie chowam jej rano do żadnego pojemnika, więc nawet po poprawieniu pościeli sypialnia nie wygląda tak przytulnie, jak bym chciała. Od dawna myślę o prostej narzucie, ale do tej pory żadna szczególnie mnie nie przekonała.

Ten puszysty koc z Lidla może rozwiązać sprawę bez kupowania osobnej narzuty. Ma 150 x 200 cm, więc jest duży i powinien przykryć sporą część łóżka oraz schować pod sobą kołdrę. Waniliowy kolor dodatkowo rozjaśni sypialnię, a wypukła struktura sprawi, że łóżko będzie wyglądało bardziej miękko i przytulnie. W ciągu dnia koc zostanie rozłożony jako dekoracja, a wieczorem wystarczy go zdjąć..