Uwielbiam oglądać pięknie urządzone mieszkania, szczególnie te z ciekawym oświetleniem. Dobrze dobrana lampka potrafi zupełnie zmienić wygląd komody czy stolika nocnego, a po zapaleniu światła stworzyć przyjemną atmosferę. Mam jednak zasadę, że na dekoracyjne dodatki nie wydaję fortuny. Wolę trochę poszukać, porównać różne modele i znaleźć coś równie ładnego w rozsądniejszej cenie. Ostatnio przekonałam się, że różnice potrafią być naprawdę ogromne.
Lampka stołowa znajomej kosztowała niemal 500 zł. Kwiatowy klosz i bursztynowe szkło robią wrażenie
Mam znajomą, która uwielbia designerskie dodatki do mieszkania. Potrafi godzinami przeglądać sklepy z wyposażeniem wnętrz, a kiedy coś naprawdę jej się spodoba, cena schodzi na dalszy plan. Ostatnio pochwaliła mi się nową lampką, którą zamówiła w Answear. Przyznam, że od razu zrozumiałam, dlaczego tak bardzo jej się spodobała.
Zobacz także:
To model Kurage marki Markslöjd, który wygląda trochę jak niewielka rzeźba. Ma smukłą metalową nóżkę, okrągłą podstawę w kolorze antycznego mosiądzu i niezwykle efektowny klosz wykonany z bursztynowego szkła. Jego powierzchnia układa się w miękkie, opadające płatki, które przypominają rozłożony kwiat. Światło pięknie przechodzi przez szkło, podkreślając wszystkie zaokrąglenia i nadając mu ciepły, złocisty blask.
Bardzo podoba mi się ten styl retro. Takie lampy kojarzą mi się z eleganckimi wnętrzami sprzed lat, w których królowały szklane dekoracje, mosiężne dodatki i ciepłe oświetlenie. Jednocześnie ten model wygląda na tyle oryginalnie, że świetnie odnajdzie się również w nowoczesnej sypialni czy salonie.
Lampka ma 43 cm wysokości i 26 cm średnicy, więc jest dość wyrazistą ozdobą. Wykonano ją ze szkła i metalu, a wewnątrz znajduje się miejsce na żarówkę z popularnym gwintem E27. Model jest zasilany z gniazdka elektrycznego. Wszystko wygląda pięknie, dopóki nie spojrzymy na cenę.
fot. answear.com
W Answear ta lampka kosztuje 499,99 zł. Dla mnie to zdecydowanie za dużo, szczególnie że chodzi o dodatkowe oświetlenie, które ma przede wszystkim zdobić wnętrze. Doceniam jej wygląd, ale sama nie zdecydowałabym się na taki wydatek. Tym bardziej ucieszyło mnie to, co niedługo później znalazłam w Action.
Lampka z Action wygląda jak kryształowy kwiat na złotej nóżce. Znajoma nie mogła uwierzyć, ile zapłaciłam
Podczas ostatnich zakupów w Action zauważyłam niewielką lampkę stołową, która natychmiast przypomniała mi tę od znajomej. Musiałam przyjrzeć się jej z bliska, bo podobieństwo było naprawdę ciekawe. Miała niemal ten sam pomysł na wygląd, czyli złocistą podstawę i szeroki klosz przypominający rozłożony kwiat. Do tego dochodzi smukła, złota nóżka i niewielka, zaokrąglona podstawa.
Oczywiście oba modele różnią się wielkością i sposobem działania, ale wizualnie mają naprawdę sporo wspólnego. W każdym przypadku główną ozdobą jest kwiatowy klosz, który od razu przyciąga wzrok. Właśnie ten detal najbardziej spodobał mi się w droższej lampie, więc znalezienie podobnego rozwiązania w Action było dla mnie wyjątkowo miłym zaskoczeniem.
Kiedy zobaczyłam cenę, nawet nie zastanawiałam się nad zakupem. Lampka kosztowała zaledwie 24,95 zł, czyli około dwudziestokrotnie mniej niż model znajomej. Od razu włożyłam ją do koszyka, bo uznałam, że za takie pieniądze z przyjemnością znajdę dla niej miejsce w mieszkaniu.
fot. action.com
Najzabawniejszy moment nastąpił jednak później, kiedy znajoma przyszła mnie odwiedzić. Od razu zauważyła nową dekorację i zaczęła jej się przyglądać. Kiedy powiedziałam jej, że kupiłam ją w Action za niecałe 25 zł, zrobiła wielkie oczy. Nie mogła uwierzyć, że tak podobny efekt można uzyskać za ułamek kwoty, którą sama wydała na swoją lampkę.
Action ma więcej hitów. Zerknij na te ciekawe karty: Pachną jak pianki Rituals, a to tylko 2,90 zł/szt. w Action. Perfumowane karty powiesiłam w szafie i łazience, zapach jak w SPA
Lampka na dotyk pozwala regulować jasność bez szukania włącznika. Nie ma kabla i można ją łatwo przestawiać
Poza pięknym wyglądem lampka z Action ma też kilka praktycznych zalet. Najbardziej spodobało mi się sterowanie dotykowe. Nie trzeba szukać przełącznika na kablu ani sięgać za meble, żeby zmienić oświetlenie. Wystarczy dotknąć lampki, co jest szczególnie wygodne wieczorem, kiedy siedzimy już wygodnie na kanapie albo leżymy w łóżku.
Model ma również funkcję przyciemniania światła. Dzięki temu można dopasować jego intensywność do sytuacji. Lampka wykorzystuje ciepłe światło LED, które przyjemnie rozświetla dekoracyjny klosz. Jej kolejnym atutem jest bezprzewodowa konstrukcja. Można postawić ją na stoliku nocnym, komodzie albo półce bez martwienia się o gniazdko elektryczne czy kabel zwisający z mebla.
Całość ma 30 cm wysokości, dzięki czemu nie zajmuje zbyt wiele przestrzeni. Producent przygotował trzy kolory klosza: czerwony, delikatnie różowy i zielony. Każdy zestawiono ze złocistą podstawą, dlatego wszystkie wersje mają elegancki charakter.
Najbardziej cieszy mnie jednak to, że ta niewielka lampka łączy wygląd efektownej dekoracji z wygodnym, codziennym użytkowaniem. Mogę ustawić ją tam, gdzie akurat potrzebuję odrobiny światła, a przy okazji cieszyć się pięknym kwiatowym kloszem. Znajoma nadal zachwyca się swoim designerskim modelem, a ja jestem równie zadowolona z mojego znaleziska z Action.

Obserwuj nas na Google







