Jesienią mój kuchenny rytuał wygląda zawsze podobnie. Wracam do domu, przebieram się w coś wygodnego i niemal automatycznie nastawiam wodę na herbatę. Małe filiżanki idą wtedy w odstawkę, bo zdecydowanie wolę przygotować sobie większą porcję i spokojnie usiąść na kanapie. Przy okazji co roku wyciągam kubki z jesiennymi motywami, bo takie drobiazgi od razu zmieniają wygląd kuchni. W Dino właśnie pojawiło się coś w sam raz na ten sezon.

Kubek z Dino mieści aż 520 ml herbaty. Przy obecnej cenie od razu wzięłam cztery

Duże kubki jesienią mają u mnie pierwszeństwo. Lubię zrobić sobie porządną herbatę z cytryną i miodem, usiąść z nią na dłużej i nie biegać po dolewkę po kilku łykach. Dlatego kubek z Dino od razu zwrócił moją uwagę. Ma pojemność aż 520 ml, czyli spokojnie mieści ponad pół litra napoju.

Zobacz także:

Widzę go przede wszystkim w towarzystwie jesiennych herbatek, ale na tym możliwości się nie kończą. Duża pojemność przyda się również do kakao, kawy z dużą ilością mleka czy ulubionych naparów. Dla mnie to właśnie taki rozmiar, po który najchętniej sięgam podczas długich wieczorów w domu.

Kiedy zobaczyłam cenę 3,99 zł, długo się nie zastanawiałam. Wcześniej kubek kosztował 7,99 zł, więc teraz jest przeceniony o połowę. W takiej cenie jedna sztuka zupełnie mnie nie urządzała i od razu wpakowałam do koszyka cztery. Łącznie zapłaciłam za nie 15,96 zł, czyli naprawdę niewiele jak na zestaw dużych szklanych kubków.

Jesienny kubek ozdabiają dynie, liście i inne drobiazgi. Każdy wzór ma w sobie coś uroczego

W Dino znalazłam te kubki w różnych jesiennych odsłonach. Jeden z wariantów ma duży napis „hello JESIEŃ”, wokół którego rozsypano kolorowe liście i drobne motywy kojarzące się z tą porą roku. Barwy są typowo sezonowe, pojawiają się żółcie, zielenie, pomarańcze i brązy. Ten wzór spodobał mi się na tyle, że wzięłam dwie sztuki.

fot. marketdino.pl

Drugi wariant jest zupełnie inny. Na przezroczystym szkle znajdują się małe kolorowe dynie, grzybki, żołędzie, liście i roślinne gałązki. Ten nadruk też trafił do mojego koszyka w dwóch sztukach. Dzięki temu mam cztery kubki, ale nie wszystkie wyglądają identycznie.

Bardzo podoba mi się jeszcze jeden detal, czyli złote wykończenie przy górnej krawędzi. Jest subtelne, ale dzięki niemu zwykły kubek nabiera trochę bardziej dekoracyjnego charakteru. Przezroczyste szkło sprawia z kolei, że jesienne nadruki dobrze widać także po nalaniu napoju.

Hicior wypatrzyłam też w Action. Zobacz: Koniec z biżuterią walającą się po całym mieszkaniu. Szafeczka z drewna mango z Action zrobiła porządek, a wydałam 35 zł

Kubek szklany borokrzemowy ma więcej zalet niż ładny wygląd. Ten rodzaj szkła świetnie sprawdza się przy napojach

Wygląd to jedno, ale zainteresowało mnie również to, z czego wykonano kubek. To szkło borokrzemowe, czyli rodzaj szkła zawierający między innymi związki boru. Ma ono mniejszą rozszerzalność cieplną niż zwykłe szkło, dzięki czemu lepiej radzi sobie ze zmianami temperatury. Właśnie z tego powodu jest powszechnie wykorzystywane między innymi do produkcji naczyń.

Dla mnie przy kubku przeznaczonym głównie do jesiennych herbatek to duży plus. Szkło borokrzemowe jest cenione również za odporność chemiczną i nie chłonie zapachów ani smaków. Mogę więc jednego dnia zrobić w kubku mocną herbatę, a kolejnego sięgnąć po zupełnie inny napój bez obawy, że szkło samo przejmie jego aromat.