Jesienią nigdy nie wiem, pod czym właściwie powinnam spać. Letnia kołdra robi się już za cienka, ale kiedy wyciągam z szafy zimową, często budzę się w nocy kompletnie zgrzana. Najchętniej miałabym jedną, której grubość mogę zmieniać w zależności od pogody. Właśnie takie rozwiązanie idealne wypatrzyłam ostatnio w JYSK. Niepozorna, biała kołdra składa się z dwóch części, które można dowolnie łączyć i rozdzielać. Brzmi całkiem sprytnie, prawda? Jakby tego było mało, dorwałam ją na mega promce.

Nie 329, a 125 zł. JYSK przecenił kołdrę całoroczną aż o 62%. Ma jeden sprytny detal

Nie przepadam za sezonową wymianą pościeli. Grube, zimowe kołdry zajmują mi pół szafy, a kiedy wreszcie schowam jedną z nich, pogoda oczywiście postanawia zrobić mi psikusa. Raz jest za gorąco, raz za zimno. W końcu zainteresowałam się kołdrami całorocznymi, które można dopasować do własnych potrzeb bez kupowania kilku osobnych kompletów.

Zobacz także:

Przeglądając ofertę JYSK, trafiłam na kołdrę VEOFJELLET 135 × 200 cm, która na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się niczym niezwykłym. Ot, zwyczajna kołdra z pikowaniem. Cały jej sekret kryje się jednak w konstrukcji.

Model składa się z dwóch osobnych kołder, które można połączyć za pomocą guzików. Jedna jest cieńsza, druga ma grubsze wypełnienie. Latem wystarczy korzystać z lżejszej części, jesienią można zamienić ją na cieplejszą, a kiedy przyjdą zimowe mrozy, spiąć obie w jedną, porządnie otulającą kołdrę.

fot. jysk.pl

W ten sposób otrzymujemy trzy różne poziomy ciepła, bez konieczności przechowywania kilku dużych kołder. Ten pomysł całkowicie mnie kupił, zwłaszcza że sama lubię spać pod nieco grubszym przykryciem, ale niekoniecznie wtedy, kiedy za oknem jest jeszcze kilkanaście stopni.

Sprawdziłam również, czym wypełniono kołdrę. Producent zastosował silikonowane, spiralne włókna poliestrowe o rurkowej budowie. Tłumacząc na prostszy język, wewnątrz włókien znajdują się niewielkie przestrzenie zatrzymujące powietrze. Dzięki temu wypełnienie może zapewniać dobrą izolację, a jednocześnie pozostawać lekkie i sprężyste.

Cieńsza kołdra ma 400 g wypełnienia, a grubsza 800 g. Po ich połączeniu uzyskujemy więc łącznie 1200 g syntetycznego wsadu.

JYSK przecenił VEOFJELLET z 329 zł na 125 zł, czyli aż o 62%. To dokładnie 204 zł oszczędności! Promocja obowiązuje do 25 października 2026 roku. Dla mnie brzmi to jak okazja-marzenie!

Jedna kołdra na lato i zimę? To nie koniec zalet. VEOFJELLET można prać nawet w 60°C

Przy wyborze kołdry zawsze sprawdzam jeszcze jedną rzecz, a mianowicie, czy bez problemu wypiorę ją w domu. Nie mam ochoty za każdym razem oddawać pościeli do pralni, a możliwość jej regularnego odświeżania jest dla mnie równie ważna jak odpowiednia grubość.

Na szczęście kołdrę VEOFJELLET można prać w pralce w temperaturze do 60°C. Taka temperatura pomaga usuwać zabrudzenia i ograniczać obecność roztoczy, co docenią osoby dbające o higienę sypialni.

Jest jednak pewien warunek. Producent zaleca korzystanie z pralki o ładowności co najmniej 7 kg. Jeśli mamy w domu mniejsze urządzenie, lepiej wcześniej sprawdzić, czy kołdra swobodnie zmieści się w bębnie. Po praniu można ją również suszyć w suszarce bębnowej, w niskiej temperaturze, maksymalnie 60°C.

Zarówno poszycie, jak i wypełnienie wykonano w 100% z poliestru. Nie jest to więc propozycja dla osób, które szukają wyłącznie naturalnych materiałów, takich jak bawełna czy puch. Z drugiej jednak strony syntetyczne wypełnienie ma swoje praktyczne zalety, a możliwość prania w wyższej temperaturze jest jedną z nich.

Na plus zaliczam też certyfikat OEKO-TEX STANDARD 100, który oznacza, że elementy produktu zostały przebadane pod kątem obecności substancji szkodliwych. Kołdra należy do serii PLUS i jest objęta 5-letnią gwarancją.

Na stronie JYSK znajdziemy już ponad 200, praktycznie samych pięciogwiazdkowych, opinii na jej temat.

Oczywiście nie każdemu będzie odpowiadało takie rozwiązanie. Jeśli nawet w środku zimy śpicie przy otwartym oknie i pod cieniutkim kocem, połączenie dwóch warstw może okazać się dla was zbyt ciepłe. Sama jednak należę do tej grupy osób, które wraz z nadejściem chłodów najchętniej nie wychodziłyby spod przytulnej pierzyny.

To również może cię zainteresować: W Jysku taki szał na tę ciepłą kołdrę w 2-paku, że na dostawę trzeba czekać do 29.10. Ponad 1000 pozytywnych opinii a cena niska

Teraz, zamiast co kilka miesięcy wyciągać z szafy inne przykrycie, będę mogła po prostu odpiąć lub dołożyć jedną warstwę. Mniej kombinowania, mniej zajętego miejsca i jedna kołdra na cały rok. A skoro teraz można kupić ją ponad 200 zł taniej, tym bardziej mam ochotę sprawdzić, jak ten sprytny patent sprawdza się w praktyce.