W kuchni lubię mieć wszystko pod ręką, ale nie znoszę, kiedy każdy centymetr blatu jest czymś zastawiony. Rano potrzebuję miejsca na przygotowanie śniadania, później na pokrojenie warzyw, a wieczorem na odstawienie naczyń. Tymczasem ekspres, toster, pojemnik z kawą i kilka innych drobiazgów potrafią zająć niemal całą wolną powierzchnię. Najgorzej jest w małych kuchniach, gdzie nie można po prostu dostawić kolejnej szafki. Zaczęłam więc przyglądać się rozwiązaniom, które pomagają wykorzystać miejsce nie tylko na blacie, ale również nad nim. I właśnie wtedy trafiłam na ciekawy regał w Lidlu.
Mała kuchnia nie musi oznaczać ciągłego bałaganu. Najwięcej miejsca tracimy tam, gdzie nawet nie pomyślimy o dodatkowej półce
Znasz ten widok? Na blacie stoi kuchenka mikrofalowa, obok niej chlebak, a dalej pudełko z herbatą i kubki. Wszystko wydaje się potrzebne, więc trudno zdecydować, co schować. W efekcie podczas gotowania trzeba najpierw zrobić sobie miejsce. Sama długo uważałam, że jedynym rozwiązaniem jest gruntowne porządkowanie szafek. Co jakiś czas wyjmowałam z nich wszystkie rzeczy, wyrzucałam niepotrzebne opakowania i przekładałam naczynia. Przez kilka dni było lepiej, ale później problem wracał.
Zobacz także:
W końcu zwróciłam uwagę na organizery. Nad wieloma urządzeniami kuchennymi pozostaje sporo pustej przestrzeni. Sprzęt zajmuje blat, ale miejsce powyżej często w ogóle nie jest wykorzystywane. Dotyczy to szczególnie kuchenek mikrofalowych. Zwykle ustawiamy je przy ścianie, a nad nimi zostaje wolna przestrzeń, której nie potrafimy sensownie zagospodarować. Nie zawsze można zamontować tam wiszącą szafkę. Właśnie dlatego wolnostojący organizer można ustawić na blacie, a w razie przeprowadzki zabrać ze sobą.
Rozsuwany regał-organizer z Lidla kosztuje 63,90 zł. Ma regulowaną szerokość do 64 cm i trzy praktyczne haczyki
W sklepie internetowym Lidla wypatrzyłam metalowy regał-organizer Livarno za 63,90 zł. Wygląda jak niewielka, czarna konstrukcja z półką u góry i wolną przestrzenią pod spodem. Najbardziej spodobała mi się regulowana szerokość. Regał można dopasować w zakresie od około 40 do 64 cm. Dzięki temu nie trzeba szukać modelu idealnie odpowiadającego jednemu wymiarowi blatu.
To właśnie ta możliwość sprawia, że organizer wydaje mi się praktyczny. W jednej kuchni można ustawić go nad mniejszym sprzętem, a w innej wykorzystać szerszą przestrzeń. Wysokość regału wynosi około 41,5 cm, a jego głębokość 36 cm. To ważne wymiary, szczególnie gdy nad blatem wiszą szafki. Nie chciałabym kupić organizera, który później okaże się o kilka centymetrów za wysoki.
fot. lidl.pl
Konstrukcja została wykonana ze stali. Ma czarny kolor, proste linie i stabilizujące elementy z tyłu. Producent przewidział również przyssawki, które pomagają utrzymać regał w odpowiedniej pozycji na właściwej powierzchni. Zwróciłam też uwagę na maksymalne obciążenie wynoszące około 10 kg. To wystarczający limit na wiele drobnych akcesoriów.
Na haczykach powiesiłabym niewielkie akcesoria kuchenne, które zwykle walają się po szufladach. Mogłyby to być na przykład lekkie ściereczki, rękawice kuchenne albo inne drobiazgi, o ile ich zawieszenie nie koliduje z pracą urządzenia stojącego poniżej.
Dodatkowa półka nad blatem pomaga odzyskać miejsce do gotowania. Wystarczy dobrze rozplanować przestrzeń
Najbardziej podoba mi się pomysł ustawienia organizera nad kuchenką mikrofalową, oczywiście pod warunkiem zachowania bezpiecznych odstępów. Zamiast trzymać obok niej kilka pudełek, można przenieść część rzeczy na górną półkę. Ja ustawiłabym tam dwa niewielkie pojemniki. W jednym przechowywałabym herbatę, a w drugim zapasowe serwetki lub lekkie akcesoria. Dzięki temu na blacie zostałoby więcej miejsca na przygotowanie posiłków. Nie układałabym jednak wszystkiego aż po samą górę. Lubię, kiedy przedmioty są łatwo dostępne i nie trzeba zdejmować pięciu pudełek, żeby dostać się do jednego.
Warto też pamiętać, że nie każda rzecz powinna stać wysoko. Ciężkie naczynia, szklane słoiki i przedmioty używane kilka razy dziennie lepiej umieścić tam, gdzie można po nie wygodnie sięgnąć. Na górnej półce sprawdzą się raczej lżejsze przedmioty, które nie wymagają ciągłego przekładania. Dzięki temu organizer nie zamieni się w kolejne miejsce gromadzenia przypadkowych rzeczy.
To również może cię zainteresować: Taką zastawę widuje się w eleganckich dworkach. Dekor jak ręcznie malowany i złota obwódka, a to talerz z Pepco za grosze
Drugi pomysł to wykorzystanie regału w kąciku śniadaniowym. W wielu domach na blacie stoją ekspres, czajnik i pojemniki z kawą. Wystarczy więc przenieść część akcesoriów wyżej, żeby całość wyglądała bardziej uporządkowanie.

Obserwuj nas na Google







