W małym mieszkaniu szybko wychodzi na jaw, jak ważne jest dobre przechowywanie. Wystarczy kilka dodatkowych słoików, zapas makaronu czy nowa puszka kawy i nagle okazuje się, że nie ma gdzie tego wszystkiego schować. Najbardziej denerwuje mnie zastawiony blat, bo podczas gotowania potrzebuję przecież miejsca do pracy. Od dawna szukałam sposobu, żeby lepiej wykorzystać przestrzeń w swojej kuchni, ale nie chciałam dokładać kolejnej dużej szafki.
Akacjowy regał z Action pomógł mi uporządkować mikrokuchnię. Ma trzy półki i kosztuje niecałe 80 zł
Moja kuchnia jest naprawdę niewielka, a miejsca do przechowywania ciągle mi brakuje. Mam wrażenie, że wystarczy zrobić większe zakupy, a połowa zapasów od razu ląduje na blacie. Właśnie dlatego podczas ostatniej wizyty w Action tak bardzo zainteresował mnie nieduży regał na kółkach. Od razu pomyślałam, że wreszcie będę miała gdzie poustawiać wszystkie słoiki, przyprawy i inne drobiazgi, które dotąd nie miały swojego miejsca.
Zobacz także:
Regał ma trzy prostokątne, drewniane półki osadzone na smukłym metalowym stelażu. Każda z nich ma lekko podwyższone brzegi, dzięki którym ustawione przedmioty są mniej narażone na zsuwanie się podczas przesuwania mebla. Całość jest prosta i zgrabna, bez niepotrzebnych ozdób. Bardzo spodobało mi się też to, że półki są otwarte, więc od razu widzę, gdzie co stoi.
Największą zaletą okazały się jednak jego wymiary. Regał ma 44,5 cm szerokości, 33,5 cm głębokości i 83,5 cm wysokości. Dzięki temu nie zajmuje tyle miejsca co tradycyjna szafka i można ustawić go nawet w dość wąskiej przestrzeni między meblami, o ile zmieści się tam jego podstawa. U mnie świetnie wykorzystał kawałek kuchni, który wcześniej pozostawał pusty.
Do tego ma cztery samonastawne kółka, więc mogę wygodnie wysunąć go wtedy, kiedy potrzebuję czegoś z półki. Dwa kółka wyposażono w hamulce, które pomagają utrzymać mebel w miejscu. To bardzo przydatne rozwiązanie w ciasnym pomieszczeniu, gdzie czasem trzeba coś przesunąć, żeby dostać się do szafki albo dokładniej umyć podłogę.
Za ten regał zapłaciłam 79,95 zł. Przyznam, że byłam bardzo zadowolona z ceny, szczególnie gdy dowiedziałam się, że jego półki wykonano z drewna akacjowego. Jak na taki praktyczny mebelek z naturalnego drewna i metalowym stelażem, nie wydaje mi się to wygórowaną kwotą.
fot. action.com
Drewno akacjowe jest trwałe i pięknie wygląda we wnętrzach. Ten regał posłuży mi przez lata
Bardzo lubię drewniane dodatki w mieszkaniu. Nawet gdy mebel ma prostą konstrukcję, naturalne drewno potrafi nadać mu cieplejszego, przyjemniejszego wyglądu. Właśnie dlatego regał z Action tak szybko przypadł mi do gustu. Jego półki mają ładny odcień brązu i widoczne usłojenie, które ciekawie kontrastuje z metalowym stelażem.
Drewno akacjowe jest cenione w meblarstwie przede wszystkim za swoją twardość i wytrzymałość. Dobrze sprawdza się w przedmiotach codziennego użytku, ponieważ jest stosunkowo odporne na zwykłe obciążenia i drobne uszkodzenia mechaniczne. Podoba mi się również to, że drewno akacjowe ma charakterystyczne usłojenie i ciepłą kolorystykę.
Przy drewnianych półkach warto jednak pamiętać o odpowiedniej pielęgnacji. Ja zamierzam regularnie przecierać je lekko wilgotną ściereczką i od razu usuwać rozlane płyny. Nie będę też stawiać na nich mokrych naczyń bez podkładki. Drewno nie lubi długotrwałego kontaktu z wodą, dlatego takie drobne nawyki pomagają utrzymać je w dobrym stanie.
Jysk też ma prawdziwe hity. Zobacz: W sypialni muszę mieć egipskie ciemności. W końcu śpię, bo pani w Jysk mi doradziła ten hit, który właśnie jest na promce -55%
Regał z Action ma czarny lub kremowy stelaż. Mój idealnie pasuje do nowoczesnej kuchni
Action przygotował ten regał w dwóch wersjach kolorystycznych. Można wybrać model z czarnym albo kremowym metalowym stelażem. Obie wersje mają drewniane półki, jednak każda prezentuje się trochę inaczej. Ja zdecydowałam się na czarną, ponieważ najlepiej pasuje do mojej nowoczesnej kuchni.
Bardzo podoba mi się połączenie ciemnego metalu z ciepłym odcieniem akacjowego drewna. Wygląda nowocześnie, ale nie jest przesadnie surowe. Czarny stelaż świetnie komponuje się z prostymi frontami szafek, a drewniane półki dodają całości przytulności. Dzięki temu regał wygląda jak przemyślany element wystroju, a nie tylko dodatkowe miejsce na zapasy.
Taki model dobrze odnalazłby się również we wnętrzach loftowych i industrialnych. Metalowa konstrukcja pasuje do charakterystycznych dla tych stylów ciemnych dodatków, cegły czy surowego drewna.
Kremowa wersja ma z kolei delikatniejszy charakter. Wyobrażam ją sobie w kuchni skandynawskiej, z jasnymi frontami, drewnianym blatem i naturalnymi dodatkami. Pasowałaby też do wnętrz rustykalnych oraz klasycznych, szczególnie tam, gdzie dominują beże, biel i ciepłe odcienie drewna.

Obserwuj nas na Google







