Nie wyobrażam sobie porannego makijażu bez podkreślenia brwi. Mogę zrezygnować z podkładu, różu czy nawet tuszu do rzęs, ale kiedy włoski nad oczami są niemal niewidoczne, mam wrażenie, że mojej twarzy czegoś brakuje. Nie chodzi mi o mocne, ciemne kreski, które wyglądają jak narysowane flamastrem. Najbardziej lubię naturalny efekt, delikatnie zaznaczony łuk i włoski ułożone tak, żeby wyglądały na trochę gęstsze. Przez lata korzystałam z henny, ale jakiś czas temu znalazłam domowy patent z 3 składników z kuchni. Jestem bardzo zadowolona.

Jasne brwi od lat próbowałam ratować henną. W końcu zaczęłam szukać prostszego sposobu na ich podkreślenie

Przyznam, że kiedyś bardzo zazdrościłam kobietom, które budzą się rano i od razu mają piękne brwi. U mnie bez makijażu włoski są tak jasne, że z większej odległości prawie ich nie widać. Przez długi czas moim sposobem była henna. Lubiłam moment, kiedy po zabiegu patrzyłam w lustro i od razu widziałam różnicę. Twarz nabierała wyrazu, oczy wydawały się bardziej podkreślone, a poranny makijaż zajmował mi mniej czasu. Problem pojawiał się później. Kolor stopniowo blednął, a ja znów musiałam planować kolejne farbowanie. Do tego dochodziło pilnowanie odpowiedniego odcienia.

Zobacz także:

Z czasem doszłam do wniosku, że nie chcę już za każdym razem poprawiać ich koloru w ten sam sposób. Zaczęłam więc szukać innych rozwiązań. Interesowały mnie przede wszystkim metody niedrogie, łatwe do zastosowania i takie, które nie wymagałyby długiego siedzenia przed lustrem. Zauważyłam też, że z wiekiem moje podejście do makijażu bardzo się zmieniło. Kiedyś zależało mi na wyraźnych, mocno zaznaczonych łukach. Dzisiaj znacznie bardziej podoba mi się naturalny wygląd.

Właśnie podczas poszukiwania takich metod natknęłam się na pomysł wykorzystania produktów spożywczych. Brzmiał kusząco, bo składniki miałam już w domu. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że okazał się strzałem w dziesiątkę.

Czarna kawa, kakao i herbata pojawiają się w domowych sposobach na ciemniejsze brwi. Warto wiedzieć, czy taki trik zastąpi hennę

Wśród domowych porad na przyciemnianie brwi często przewijają się trzy składniki: czarna kawa, kakao i czarna herbata. Wszystkie mają intensywny kolor, dlatego łatwo zrozumieć, skąd wziął się pomysł wykorzystania ich do podkreślania włosków.

fot. Adobe Stock/Sari

Kawa zawiera naturalne związki odpowiadające za jej ciemną barwę. Mocny napar potrafi zostawiać ślady na jasnych powierzchniach. Kakao również jest ciemne i łatwo zabarwia różne mieszanki. Z kolei czarna herbata zawiera związki zwane garbnikami, które mogą pozostawiać osad.

Jak przygotować domową miksturę? Wystarczy zaparzyć w kubku 1 torebkę czarnej herbaty, 2 łyżeczki parzonej kawy oraz pół łyżeczki kakao. Następnie wymieszać i pozostawić do wystygnięcia. Po kilku godzinach wystarczy zamoczyć waciki w płynie i nanieść na brwi na około 10-15 minut. Ja powtarzam taki zabieg co najmniej 2 razy w tygodniu.

Odpowiednie ułożenie brwi może sprawić, że wyglądają na gęstsze. Wystarczy szczoteczka i kilka prostych ruchów

Przez lata skupiałam się przede wszystkim na kolorze brwi. Dopiero później zauważyłam, jak dużą różnicę robi samo ułożenie włosków. Nawet bardzo jasne i niezbyt gęste brwi mogą wyglądać korzystniej, kiedy są starannie wyczesane. Zaczynam od zwykłej, czystej szczoteczki do brwi. Najpierw przeczesuję włoski delikatnie ku górze. Dzięki temu łatwiej zobaczyć ich naturalny układ, długość i miejsca, w których pojawiają się prześwity.

Nie próbuję jednak układać całego łuku pionowo. Taki efekt może wyglądać zbyt sztywno, szczególnie kiedy włoski są długie. Wolę podzielić brwi na trzy części i każdą uczesać trochę inaczej. Przy nasadzie, czyli bliżej nosa, kieruję włoski lekko do góry. W środkowej części układam je ukośnie, zgodnie z naturalnym łukiem. Końcówki przeczesuję w stronę skroni, żeby zachować ładną linię.

To również może cię zainteresować: Moje dłonie były szorstkie jak tarka. Wzięłam 2 składniki z kuchni, zrobiłam szybki kompres i są aksamitne jak jedwab

Do utrwalenia brwi można użyć przezroczystego żelu przeznaczonego do tej okolicy. Nakładam go oszczędnie, bo nadmiar produktu potrafi skleić włoski i zamiast optycznego zagęszczenia dać nieestetyczne grudki. Warto też przyjrzeć się regulacji. Zbyt mocne wyskubywanie brwi może sprawić, że wyglądają na jeszcze rzadsze. Szczególnie ostrożnie podchodzę do usuwania włosków z górnej linii łuku. Czasami to właśnie one nadają brwiom naturalną objętość.