Mam słabość do kobiecych, słodkich perfum. Najbardziej lubię te, w których kwiaty łączą się z owocami i ciepłą wanilią. Takie zapachy pasują mi szczególnie jesienią i zimą, kiedy zamieniam lekkie sukienki na miękkie swetry i otulające płaszcze. Lubię też mieć kilka flakoników do wyboru. Jeden na co dzień, drugi na spotkania, a trzeci na wyjątkowe okazje. Nie wszystkie muszą jednak kosztować fortunę. Przekonałam się o tym, gdy trafiłam na zamiennik moich ukochanych perfum La Bomba w Rossmannie. Około 35 razy taniej, a podobieństwo i trwałość zaskakują.

WIDEO…

player placeholder

Perfumy Carolina Herrera La Bomba to jeden z moich ulubionych zapachów. Niestety ich cena potrafi skutecznie zniechęcić

Kiedy pierwszy raz powąchałam perfumy Carolina Herrera La Bomba, od razu spodobał mi się jego kobiecy, radosny charakter. To woda perfumowana, w której owocowa słodycz spotyka się z kwiatami i ciepłą bazą. Nie jest to dla mnie zwykły, cukierkowy zapach. Ma w sobie coś bardziej eleganckiego.

Kompozycja otwiera się nutami egzotycznych owoców. Później na pierwszy plan wychodzi piwonia, która nadaje perfumom kwiatowej świeżości. Całość dopełnia wanilia, dzięki której zapach staje się słodszy i bardziej otulający.

Zobacz także:
perfumy La Bomba
fot. douglas.pl

Nie sposób też nie wspomnieć o flakonie. Intensywnie różowa butelka w kształcie motyla wygląda jak ozdoba toaletki. Jest efektowna i od razu przyciąga wzrok. Problem pojawia się jednak przy kasie. Regularna cena La Bomba o pojemności 80 ml w Douglas wynosi 725 zł. Na pokazanej ofercie perfumy zostały przecenione do 385 zł, ale nawet ta kwota nie jest małym wydatkiem.

Bardzo lubię ten zapach, jednak nie zawsze chcę przeznaczać taką sumę na jeden kosmetyk. Właśnie dlatego zaczęłam rozglądać się za tańszą kompozycją z podobnymi nutami. I właśnie wtedy moją uwagę zwróciła propozycja z Rossmanna.

Perfumy La Rive Sweet Velvet z Rossmanna kosztują tylko 21,49 zł. Ma piwonię, owoce i kremową wanilię w składzie jak znacznie droższy odpowiednik

Kilka dni temu w Rossmannie znalazłam perfumy La Rive Sweet Velvet i już sam opis zapachu sprawił, że pomyślałam o La Bomba. Obie kompozycje łączą owocową słodycz, kwiatową piwonię i waniliowe wykończenie. Sweet Velvet ma jednak własną, nieco bardziej rozbudowaną piramidę zapachową. W nutach głowy znajdują się czarna porzeczka, migdał i egzotyczne owoce. To połączenie zapowiada soczyste, słodkie otwarcie.

perfumy
fot. rossmann.pl

W sercu pojawiają się piwonia, magnolia i plumeria. Dzięki nim kompozycja nabiera kwiatowego charakteru. Z kolei baza składa się z mleka, fasoli tonka i wanilii. To właśnie ten zestaw najbardziej mnie zaciekawił. Dzięki niemu zapach jest miękki, kremowy i przyjemnie otulający.

Za flakonik o pojemności 90 ml trzeba zapłacić w promocji 21,49 zł. To około 35 razy mniej niż regularna cena 80 ml La Bomba. Według mnie zapachy są do siebie bardzo zbliżone, więc nie zamierzam przepłacać.

Perfumy mogą pachnieć dłużej, gdy odpowiednio je aplikujesz. Kilka drobnych zmian naprawdę ma znaczenie

Nawet najpiękniejszy zapach potrafi szybko stracić intensywność, gdy niewłaściwie go używamy, dlatego od pewnego czasu zwracam uwagę nie tylko na to, jakie perfumy kupuję, ale również na sposób ich aplikacji.

Przede wszystkim staram się nakładać zapach na zadbaną, nawilżoną skórę. Po kąpieli używam bezzapachowego balsamu, czekam, aż się wchłonie, a dopiero później sięgam po flakonik. Na mniej przesuszonej skórze kompozycje zapachowe utrzymują się dłużej.

Perfumy aplikuję na szyję i nadgarstki, ale nie pocieram nadgarstków o siebie. Wolę pozwolić zapachowi spokojnie wyschnąć. Dzięki temu nie rozcieram kosmetyku i nie przenoszę go niepotrzebnie na dłonie. Czasem spryskuję też ubranie, ale zawsze z odpowiedniej odległości i po sprawdzeniu, czy perfumy nie zostawiają plam. Szczególnie ostrożnie podchodzę do jedwabiu, delikatnych tkanin i jasnych materiałów.

To również może cię zainteresować: Nie sztywna garsonka, a miękka dzianina z wiskozą. W Pepco znalazłam sukienkę dla 60-latek, rozmiary do XXL

Ważne jest również samo przechowywanie flakonu. Nie trzymam perfum na nasłonecznionym parapecie ani w wilgotnej łazience. Wybieram zamkniętą szafkę, z dala od wysokiej temperatury i światła.