Co roku staram się odświeżyć balkon niewielkim kosztem. Nie kupuję od razu nowych mebli ani drogich dekoracji, bo wiem, że czasami wystarczy jeden dobrze dobrany dodatek, żeby przestrzeń wyglądała zupełnie inaczej. Tym razem szukałam niewielkiego stolika, na którym postawię kawę, książkę albo lampion. Zupełnie przypadkiem trafiłam do Action i właśnie tam znalazłam produkt, który okazał się czymś znacznie więcej niż zwykłym stolikiem. Wieczorem tworzy prawdziwy spektakl świetlny, a do tego nie potrzebuje ani kabla, ani gniazdka.
Długo szukałam idealnego stolika na balkon. Hit znalazłam dopiero w Action
Mój balkon nie jest duży, dlatego każdy element wyposażenia musi być dobrze przemyślany. Szukałam czegoś niewielkiego, ale jednocześnie praktycznego i efektownego. Zależało mi, żeby stolik pasował do nowoczesnych aranżacji i nie zajmował zbyt wiele miejsca.
Zobacz także:
Przeglądałam oferty różnych sklepów, jednak większość modeli była albo bardzo droga, albo wyglądała dość zwyczajnie. W końcu podczas zakupów w Action zauważyłam ażurowy stolik solarny. Już na pierwszy rzut oka wyróżniał się ciekawym wzorem wyciętym w metalowych ściankach.
Najbardziej zaciekawiło mnie jednak to, że nie jest to wyłącznie stolik. W środku ukryto oświetlenie solarne, które po zmroku całkowicie zmienia jego wygląd. Pomyślałam, że za taką cenę warto zaryzykować. Dziś wiem, że była to jedna z lepszych zakupowych decyzji tego lata.
Wieczorem wygląda obłędnie. Solarny stolik z Action świeci nawet przez 8 godzin
Stolik solarny dostępny w Action kosztuje 74,99 zł i ma wymiary 37 × 37 × 38 cm. Dzięki temu świetnie sprawdzi się nawet na niewielkim balkonie czy tarasie. Największą zaletą jest oczywiście wbudowane oświetlenie solarne. W ciągu dnia panel ładuje akumulator energią słoneczną, a po zmroku stolik zaczyna świecić całkowicie samodzielnie. Producent podaje, że czas świecenia wynosi od 6 do 8 godzin, więc bez problemu wystarcza na cały letni wieczór.
fot. action.com
Do wyboru jest ciepłe białe światło lub wielokolorowe podświetlenie. Ja najczęściej wybieram kolorowe iluminacje, ponieważ pięknie wydobywają ażurowy wzór. Światło przenika przez dekoracyjne wycięcia i tworzy na podłodze oraz ścianach niezwykle efektowne cienie. Za każdym razem, gdy wychodzę wieczorem na balkon, mam wrażenie, jakbym siedziała w klimatycznej restauracji albo hotelowym ogrodzie.
Stolik jest również praktyczny. Można postawić na nim filiżankę kawy, książkę, doniczkę z kwiatami czy lampion. Maksymalne obciążenie wynosi 15 kilogramów, więc spokojnie poradzi sobie z codziennym użytkowaniem. Ogromnym plusem jest także to, że nie trzeba ciągnąć żadnych przedłużaczy ani pamiętać o włączaniu lamp. Wszystko działa automatycznie dzięki energii słonecznej, co oznacza zerowe rachunki za prąd.
Sam stolik to dopiero początek. Tak stworzyłam balkon, z którego nie chce się wracać do mieszkania
Odkąd kupiłam ten stolik, zaczęłam zwracać jeszcze większą uwagę na dodatki, które budują klimat balkonu. Nie potrzeba wielu rzeczy, żeby stworzyć naprawdę przytulne miejsce do odpoczynku. Świetnie sprawdzają się miękkie poduszki i niewielki pled, który przydaje się podczas chłodniejszych wieczorów. Bardzo lubię również lampiony oraz girlandy solarne rozwieszone na balustradzie. Dzięki nim balkon wygląda przytulnie nawet wtedy, gdy słońce już dawno zaszło.
Ta oferta również może cię zainteresować: Wygląda jak designerski mebel za tysiące. W Jysk wyrwałam to dębowe cacko za bezcen. Do mojej małej kawalerki ideolo
Nie wyobrażam sobie również letniego balkonu bez roślin. Lawenda, trawy ozdobne, pelargonie czy surfinie sprawiają, że przestrzeń nabiera życia i wygląda znacznie bardziej naturalnie. Kilka doniczek potrafi całkowicie odmienić nawet niewielki balkon w bloku. Jeżeli jest jeszcze miejsce, warto pomyśleć o wygodnym fotelu lub niewielkim leżaku. W połączeniu z ażurowym stolikiem solarnym tworzą idealny zestaw do wieczornego odpoczynku z książką albo kubkiem herbaty.

Obserwuj nas na Google







