Nie wiem, jak ty, ale ja wraz z nadejściem chłodniejszych dni zamieniam się w naczelną herbaciarę. Zaparzam wielki dzbanek ulubionej herbaty, wyciągam koc, włączam serial albo otwieram książkę i mam plan na idealny wieczór. Problem pojawia się mniej więcej po kilkunastu minutach, kiedy napar przestaje być przyjemnie gorący. Nie lubię wypijać herbaty w pośpiechu, a bieganie do kuchni po kolejną porcję wrzątku odbiera całemu rytuałowi połowę przyjemności. Dlatego od dawna rozglądałam się za czymś, co pozwoli mi dłużej cieszyć się ciepłym napojem.
Podgrzewacz pod dzbanek kosztuje w Sinsay niecałe 36 zł. Ma miejsce na małą świeczkę
Przeglądając ofertę Sinsay, znalazłam niewielki podgrzewacz pod dzbanek, który od razu skojarzył mi się z przytulnymi herbaciarniami. Wygląda jak mała, zaokrąglona miseczka z otworem z przodu i płaską podstawką na górze. Całość jest minimalistyczna, pozbawiona zbędnych ozdób, a mimo to ma w sobie coś niezwykle uroczego.
Zobacz także:
Najciekawsze jest jednak to, jak działa. Do środka wkłada się niewielką świeczkę typu tealight, a na górze ustawia odpowiedni dzbanek z zaparzoną herbatą. Ciepło płomienia stopniowo ogrzewa dno naczynia, dzięki czemu napar wolniej stygnie. Nie trzeba więc co chwilę wracać do kuchni, żeby ponownie go podgrzać.
Podgrzewacz pod dzbanek kosztuje dokładnie 35,99 zł. Moim zdaniem to rozsądna kwota za gadżet, który może uprzyjemnić niejeden jesienny i zimowy wieczór. Na stronie sklepu produkt został oznaczony jako bestseller, co świadczy o jego sporej popularności. Coś czuję, że może szybko się wyprzedać.
fot. sinsay.com
Dolomit i korek tworzą zgrabne połączenie. Ten gadżet wygląda elegancko nawet bez dzbanka
Bardzo spodobał mi się wygląd podgrzewacza. Ma prostą, obłą formę i okrągłe wycięcie, przez które widać płomień świeczki. Kiedy tealight jest zapalony, światło wydobywające się z wnętrza wygląda niemal jak miniaturowy kominek. To drobny detal, ale właśnie takie rzeczy najbardziej lubię podczas długich wieczorów.
Podgrzewacz wykonano w 90% z dolomitu i w 10% z korka. Dolomit stosowany w wyrobach dekoracyjnych pozwala uzyskać gładką, ceramiczną powierzchnię oraz stabilną formę. Z kolei korkowa część tworzy naturalny, ciepły wizualnie akcent i oddziela dzbanek od ceramicznej konstrukcji.
Do wyboru są dwa warianty kolorystyczne: biały oraz czarny. Pierwszy wygląda lekko i minimalistycznie, szczególnie w połączeniu z przezroczystym, szklanym dzbankiem, przez który pięknie widać bursztynowy kolor herbaty. Czarny z kolei ma bardziej elegancki, nowoczesny charakter. Świetnie komponuje się z drewnianymi blatami i jasną zastawą, tworząc wyrazisty kontrast.
Zerknij też na to cudo z Action: Cena jak za plastik, a to szkło craquelé. Pani przede mną brała aż 6 tych świecących jabłek z Action
Podgrzewacz z Sinsay został bestsellerem. Kupujący wystawili mu wysokie oceny
O zainteresowaniu tym niepozornym gadżetem świadczy nie tylko status bestsellera, którym został oznaczony na stronie Sinsay, ale również opinie kupujących. Aktualnie zamieszczono ich 27, a średnia ocena produktu wynosi 4,6/5. To całkiem dobry wynik jak na tak prosty i niedrogi dodatek do domowych herbacianych rytuałów. Kupujący wspominają w nich między innymi:
Podgrzewacz bardzo wygodny i ładny.
Super wygląda, pasuje do większości dzbanków. Sprawdza się doskonale. Polecam.
Spełnia moje oczekiwania, herbata w dzbanku jest podgrzana.
Mnie najbardziej podoba się połączenie praktyczności i nastrojowego wyglądu. Wyobrażam sobie długi wieczór, ulubioną książkę, wielki dzbanek owocowej herbaty i delikatne światło świeczki.

Obserwuj nas na Google







