Przy porządkach w łazience najbardziej przeszkadza mi wizualny bałagan. Nawet po umyciu lustra i przetarciu baterii kilka kolorowych butelek potrafi sprawić, że okolica umywalki wygląda na zagraconą. Nie chcę jednak chować do szafki wszystkiego, czego używam kilka razy dziennie. Wolę ograniczyć liczbę rzeczy na wierzchu i wybrać takie, które pasują do siebie bez kupowania całego kompletu.
Kolorowe opakowania przy umywalce odciągają uwagę. Wolę jeden dekoracyjny akcent niż kilka przypadkowych butelek
Łazienka nie musi być duża, żeby dało się wprowadzić do niej odrobinę przyjemniejszego klimatu. Sama zaczęłabym od miejsca, na które patrzę podczas mycia rąk. Właśnie tam stoją zazwyczaj produkty w opakowaniach z krzykliwymi etykietami. Każda butelka osobno jest zwyczajna, ale ustawione razem tworzą dość chaotyczną kompozycję. W Dino znalazłam na to rozwiązanie, czyli praktyczny dozownik na mydło.
Zobacz także:
Przelanie mydła do osobnego dozownika pozwala wybrać wygląd tego jednego, stale widocznego przedmiotu. Nie trzeba przy tym wymieniać ręczników, dywanika i wszystkich akcesoriów. Podoba mi się taki sposób odświeżania wnętrza, bo zaczyna się od rzeczy potrzebnej, zamiast od kolejnej ozdoby bez zastosowania.
W małej łazience zwróciłabym jednak uwagę również na proporcje. Przy wąskiej umywalce najważniejsze jest miejsce na swobodne odkręcenie wody i odłożenie dłoni pod pompkę. Dekoracyjny drobiazg ma ułatwiać codzienność, więc przed wyborem wyznaczyłabym mu konkretny fragment blatu. Najlepiej taki, na którym niczego nie trzeba przesuwać przy każdym użyciu.
fot. mat. własne Story.pl
Szklany dozownik do mydła z Dino kosztuje 4,99 zł. Bursztynowa butelka ma pojemność 320 mililitrów
To właśnie dozownik do mydła przyciągnął moją uwagę. Na sklepowej etykiecie widnieje cena 4,99 zł oraz informacja o szklanym wykonaniu i pojemności 320 ml. Cena przed obniżką wynosiła 6,99 zł. Różnica to dwa złote, ale przede wszystkim podoba mi się sam wygląd tego niedrogiego dodatku.
Szukasz dodatków aranżacyjnych do wnętrz? To też warto sprawdzić: Jak z angielskiego saloniku herbacianego. Akacjowa patera z kwiecistym wzorem, szklany klosz, a cena marzenie w Pepco
Korpus ma ciepły, bursztynowobrązowy odcień i zwęża się ku górze. Jego powierzchnię pokrywa gęsty geometryczny wzór przypominający drobne romby. Załamania odbijają światło, dlatego butelka kojarzy mi się z ozdobnym flakonem. To szklany pojemnik, ale wizualnie przywołuje skojarzenie ze szlifowanym kryształem.
Na górze znajduje się czarna pompka z wydłużonym dzióbkiem. Ciemne wykończenie wyraźnie odcina się od ciepłej barwy butelki i uspokaja jej dekoracyjny charakter. Dzięki temu całość nie wygląda przesadnie słodko ani bogato. Najbardziej przekonuje mnie właśnie to zestawienie: wyrazisty wzór na dole i prosty element użytkowy na górze. Pojemność 320 ml daje też konkretny punkt odniesienia przy wybieraniu mydła do uzupełniania. Nie utożsamiałabym jej jednak z ilością jednorazowo wlewanego płynu. Podczas napełniania trzeba zostawić przestrzeń na mechanizm pompki, zamiast nalewać mydło po samą krawędź.
Z czym połączyć bursztynowy dodatek w łazience? Ciepłe beże i czerń wydobędą jego kolor
Najchętniej postawiłabym ten dozownik obok białej umywalki. Na jasnym tle jego odcień będzie dobrze widoczny, a czarna pompka może nawiązywać do baterii albo ramy lustra. Nie oznacza to konieczności idealnego dobierania wszystkich elementów. Wystarczy jeden podobny akcent, żeby całość wyglądała spójnie.
Do beżowych płytek dobrałabym ręcznik w kolorze złamanej bieli lub karmelu. Przy szarych ścianach bursztynowa butelka wprowadzi z kolei cieplejszą barwę. Nie dokładałabym obok wielu drobnych dekoracji, bo geometryczna powierzchnia sama jest ozdobna. Lepiej zostawić jej trochę wolnego miejsca niż otaczać ją kolejnymi pojemnikami.
Przed ustawieniem wybrałabym stabilne podłoże, z dala od samej krawędzi umywalki. Szklany korpus warto też uwzględnić przy codziennym sprzątaniu: łatwiej przetrzeć blat, gdy butelkę można wygodnie podnieść. Przy uzupełnianiu kierowałabym się zaleceniami producenta dotyczącymi mycia i obsługi pompki. Ładny dozownik najbardziej cieszy wtedy, gdy równie wygodnie się z niego korzysta, nawet podczas porannego pośpiechu.

Obserwuj nas na Google







