Zawsze uważałam, że dom powinien być miejscem, w którym można wygodnie odpocząć. Jesienią lubię usiąść na kanapie z herbatą, obejrzeć serial i wreszcie wyprostować nogi po całym dniu. Gorzej, kiedy stopy robią się zimne, a gruby koc niewiele pomaga. U starszych osób odczuwanie chłodu bywa szczególnie dokuczliwe. Nie każdy jednak chce mocniej ogrzewać całe mieszkanie, zwłaszcza gdy rachunki rosną. W takich sytuacjach warto pomyśleć o rozwiązaniu, które zapewnia ciepło w wybranym miejscu. Nie zastąpi ono ogrzewania domu, ale może uprzyjemnić spokojny wieczór.
Teściowa nie musi już prosić o mocniejsze ogrzewanie. Poduszka elektryczna z Biedronki ma aż 9 poziomów temperatury
W Biedronka Home wypatrzyłam szarą poduszkę elektryczną Blow, która wygląda jak niewielka, miękka mata. Jej powierzchnia została pokryta pluszowym materiałem z obu stron, więc nie przypomina sztywnego sprzętu do ogrzewania. Największą zaletą jest możliwość samodzielnego ustawiania temperatury. Poduszka ma 9 poziomów grzania, które wybiera się za pomocą pilota z wyświetlaczem LED. To praktyczne, bo nie każdy lubi jednakowo intensywne ciepło. Jednego dnia wystarczy delikatne ogrzanie nóg, a po dłuższym spacerze można mieć ochotę na nieco wyższe ustawienie.
Zobacz także:
Model ma wymiary 60 × 30 cm. To wystarczająco duża powierzchnia, żeby wykorzystać go podczas odpoczynku na kanapie, przy ogrzewaniu okolicy pleców lub nóg, zgodnie z instrukcją. Sama pomyślałam od razu o teściowej. Lubi oglądać wieczorem seriale, a jesienią często narzeka na chłód. Taki prezent pozwoliłby jej zdecydować, kiedy i jak mocno chce się ogrzać, bez ciągłego proszenia kogokolwiek o zmianę ustawienia kaloryfera. Poduszka działa na prąd, więc nie trzeba podgrzewać wody ani przygotowywać termoforu. Warto tylko pamiętać, że wymaga podłączenia do gniazdka.
fot. home.biedronka.pl
W Biedronce przecenili ją z 119 zł na 58,90 zł. Taka obniżka naprawdę zachęca do sprawdzenia oferty
Kiedy zobaczyłam cenę, od razu zainteresowałam się szczegółami. Poduszka elektryczna Blow kosztuje w promocji 58,90 zł zamiast 119 zł, czyli około 50 procent mniej. Oferta obowiązuje od 19 września do 31 października 2026 roku. Przed zamówieniem warto jednak sprawdzić dostępność, ponieważ przy produkcie w różnych widokach sklepu pojawiają się także komunikaty o czasowym braku towaru. Przyjrzałam się również mocy urządzenia. Wynosi ona 75 W, więc mata nie jest odpowiednikiem dużego elektrycznego grzejnika pokojowego.
Szukasz praktycznych dodatków do wnętrz? To też warto sprawdzić: Mąż biadolił, że opłaty idą do góry, to przyniosłam ten patent z Action. Za 18,99 zł, a mega obniża rachunki za ogrzewanie
Przy pełnej mocy godzina pracy oznacza zużycie około 0,075 kWh energii. Rzeczywiste zużycie może się różnić w zależności od wybranego ustawienia i działania termostatu. Nie obiecywałabym jednak, że poduszka automatycznie obniży rachunki za ogrzewanie. Wszystko zależy od tego, czy faktycznie pozwoli zrezygnować z dodatkowego dogrzewania pomieszczenia. Dużym plusem jest dla mnie również możliwość pielęgnacji. Producent dopuszcza pranie poduszki w temperaturze 30 stopni na programie ręcznym, po odłączeniu kontrolera i zgodnie z instrukcją.
Pilot i timer ułatwiają codzienne korzystanie z poduszki. Przy elektrycznym ogrzewaniu trzeba jednak pamiętać o bezpieczeństwie
Podoba mi się to, że urządzenie ma wbudowany timer. Można ustawić automatyczne wyłączenie po czasie od 30 do 120 minut. Dzięki temu nie trzeba co chwilę zerkać na zegarek. Taka funkcja jest wygodna podczas wieczornego odpoczynku, ale nie zwalnia z ostrożności. Nie należy zasypiać z włączoną matą ani pozostawiać jej bez nadzoru, jeśli instrukcja tego zabrania. Poduszki nie powinno się zginać, zwijać podczas pracy ani przygniatać ciężkimi przedmiotami. Przed użyciem warto dokładnie obejrzeć przewód i sprawdzić, czy materiał nie jest uszkodzony.
Dla mnie jej największą zaletą jest prostota. Siadam na kanapie, wybieram odpowiedni poziom grzania i mogę spokojnie odpocząć. Nie muszę od razu podnosić temperatury w całym domu tylko dlatego, że marzną mi nogi. I właśnie taki prezent chętnie podarowałabym teściowej. Praktyczny, niedrogi i dający jej możliwość samodzielnego decydowania o własnym komforcie. A o to przecież chodzi podczas długich, chłodnych wieczorów.

Obserwuj nas na Google







