Jesienią zawsze nachodzi mnie ochota na drobne zmiany w salonie. Latem wystarczają mi jasne zasłony, kilka kwiatów i lekki koc przerzucony przez oparcie kanapy. Kiedy jednak za oknem zaczyna robić się szaro, coraz chętniej otaczam się ciepłymi kolorami. Nie mam ochoty na przemeblowanie ani kupowanie nowych foteli. Wolę zajrzeć do szafy, wyciągnąć grubszy pled i wymienić kilka poszewek na poduszkach. Taka zmiana zajmuje dosłownie chwilę, a potrafi sprawić, że dobrze znany pokój wygląda zupełnie inaczej. Szczególnie lubię dodatki z motywami natury. I właśnie na taką perełkę trafiłam ostatnio w Pepco za jedyne 12 zł.

Jesienne dekoracje nie muszą być pomarańczowe i brązowe. Leśne pejzaże nadają wnętrzu jeszcze lepszego uroku

Kiedy myślę o jesiennych dodatkach do domu, przed oczami od razu stają mi dynie, kolorowe liście i dekoracje w odcieniach karmelu. Lubię takie klimaty, ale po kilku tygodniach zaczynają mnie trochę męczyć. Zwłaszcza wtedy, kiedy na każdej półce stoi coś pomarańczowego.

Zobacz także:

Od pewnego czasu znacznie bardziej podobają mi się wnętrza inspirowane naturą. Nie chodzi jednak o to, żeby zamieniać salon w leśną chatkę. Wystarczy kilka spokojnych kolorów i jeden ciekawy wzór. Najchętniej łączę kremowe tkaniny z przygaszoną zielenią i odcieniami drewna. Takie zestawienie dobrze wygląda zarówno jesienią, jak i zimą. Nie trzeba więc chować wszystkich dodatków, gdy tylko kończy się październik.

Szczególnie lubię dekoracje przypominające stare ilustracje z książek. Mają w sobie coś znajomego. Kojarzą mi się z albumami, które oglądałam kiedyś u babci, i obrazkami przedstawiającymi wiejskie domy otoczone drzewami.

Nie przepadam natomiast za nadmiarem napisów na poduszkach. Hasła o jesieni czy gorącej kawie mogą być zabawne, ale wolę wzory, które same opowiadają jakąś historię. Właśnie dlatego coraz częściej zwracam uwagę na poszewki z pejzażami i roślinnymi motywami. Jedna taka poduszka może być najważniejszą ozdobą kanapy. I właśnie na taką drobną zmianę natknęłam się ostatnio w Pepco.

Poszewka z Pepco kosztuje tylko 12 zł i wygląda jak jesienna akwarela. Leśny domek przyciąga wzrok z daleka

Przyznam, że kiedy zobaczyłam tę dekorację na sklepowym wieszaku, przez chwilę nie mogłam rozpoznać, co właściwie przedstawia. Z daleka wyglądała jak fragment baśniowego obrazka. Dopiero z bliska dostrzegłam niewielki domek otoczony drzewami. Poszewka z Pepco ma wymiary 45 × 45 cm i kosztuje 12 zł. To popularny rozmiar dekoracyjnych poduszek, więc jeśli mamy już w domu odpowiedni wkład, nie musimy kupować kolejnego.

fot. archiwum prywatne/Story.pl

Najciekawszy jest jednak sam nadruk. Na jasnym, kremowym tle widać drewniany domek z ciemnym dachem, ukryty wśród zielonych drzew. Nad nim pojawiają się delikatne, ciepłe odcienie, które przypominają światło jesiennego popołudnia. Nie jest to typowy, bardzo wyraźny obrazek z mocno zaznaczonymi konturami. Kolory miejscami łagodnie przechodzą jeden w drugi, dzięki czemu wzór przypomina akwarelę namalowaną na płótnie.

Podoba mi się również to, że nie dominuje tutaj jeden intensywny kolor. Zieleń ma kilka odcieni, od jaśniejszych po ciemniejsze, a brązy pojawiają się głównie przy domku i gałęziach. Jasne tło sprawia, że całość wygląda lekko.

Jedna dekoracyjna poduszka wystarczy, żeby odmienić kanapę. Tak połączyłabym leśny wzór z dodatkami do salonu

Pierwsze miejsce, w którym widzę tę poszewkę, to oczywiście kanapa. Mam słabość do jasnych sof, ale wiem, że czasami wyglądają zbyt zwyczajnie. Szczególnie kiedy leży na nich kilka poduszek w identycznym kolorze.

Poszewkę z leśnym domkiem położyłabym na środku, a po bokach ustawiła dwie gładkie poduszki. Jedną w odcieniu ciemnej zieleni, drugą kremową. Dzięki temu nadruk byłby dobrze widoczny. Nie dobierałabym do niej poduszek z kolejnymi pejzażami. Zbyt wiele obrazków obok siebie mogłoby stworzyć wrażenie bałaganu. Wolę, kiedy jeden dekoracyjny element gra główną rolę.

Drugi pomysł to fotel ustawiony przy oknie. Jesienią lubię urządzać sobie niewielki kącik do czytania. Wystarczy wygodne siedzisko, lampka i miejsce na odłożenie kubka z herbatą. Taka poszewka pasowałaby szczególnie do fotela w kolorze beżowym, brązowym albo oliwkowym. Jej spokojne barwy dobrze komponowałyby się z drewnem i naturalnymi dodatkami.

Gdybym miała ciemnozieloną kanapę, połączyłabym ją z jasnym pledem. Kremowe tło poszewki mogłoby wtedy ładnie odcinać się od obicia. Nie dodawałabym już wielu ciemnych dekoracji, żeby wnętrze nie stało się zbyt ponure.

To również może cię zainteresować: Nie mam kryształów po babci, ale nic nie szkodzi. W Home&You dorwałam żłobione „landrynki” po 9,99 zł. No Francja elegancja

A co z sypialnią? Tutaj również widzę dla niej miejsce. Położyłabym ją na łóżku z gładką, beżową pościelą i narzutą w kolorze przygaszonej zieleni. Taki zestaw wyglądałby spokojnie i nie byłby związany z żadnym konkretnym świętem.