Nie mam wielkiego salonu, dlatego każdy nowy mebel musi sobie zasłużyć na miejsce. Ciężkie, masywne stoliki odpadają, bo nie chcę dodatkowo przytłaczać niewielkiej przestrzeni. Ostatnio coraz bardziej podobają mi się ażurowe konstrukcje, szczególnie te wykonane z cienkich metalowych elementów. Nie przypuszczałam jednak, że podobny efekt można uzyskać za tak różne kwoty.
W Westwing wypatrzyłam stolik z metalowych pręcików. Wyglądał jak mała rzeźba, ale cena mnie odstraszyła
Pierwszy wpadł mi w oko stolik Curva marki AYTM dostępny w Westwing. Wystarczyło jedno spojrzenie, żebym zaczęła wyobrażać go sobie w swoim salonie. Nie przypomina zwyczajnego stolika z blatem i czterema nogami. Jego cała konstrukcja została wykonana z cienkich, równolegle ułożonych metalowych prętów, które tworzą geometryczną, a jednocześnie miękko zaokrągloną formę.
Zobacz także:
Najbardziej spodobało mi się to, jak srebrne linie przechodzą płynnie z górnej części w boki, a następnie zawijają się przy podłodze. W środku znajduje się dodatkowe wygięcie, dzięki któremu całość wygląda niemal jak przestrzenna rzeźba. Chromowany połysk pięknie podkreśla ten nietypowy kształt.
Stolik wykonano ze stali powlekanej. Ma 43 cm wysokości oraz po 32 cm szerokości i głębokości. Producent proponuje również wykorzystanie go jako dekoracji ściennej, co jeszcze bardziej podkreśla jego artystyczny charakter. Przyznaję, że taki pomysł na mebel bardzo mnie urzekł. Nie potrzebowałabym nawet wielu dodatków, bo sam wygląda jak ozdoba.
Entuzjazm trochę mi jednak opadł, kiedy zobaczyłam cenę. Za stolik Curva trzeba zapłacić 999 zł. Doceniam jego oryginalność, ale wydanie niemal tysiąca złotych na niewielki mebel do mojego mikrosalonu było dla mnie trudne do przełknięcia. Na szczęście później trafiłam na podobne cudo w Jysk i to znacznie tańsze.
fot. westwing.pl
Stolik z Jysk przypomniał mi ten z Westwing. Chromowane pręciki, dwa poziomy i 799 zł oszczędności
Do Jysk wybrałam się po kilka drobiazgów do domu. Chciałam obejrzeć wazony, pościel i może jakieś nowe poszewki na poduszki. Tymczasem moją uwagę przyciągnął stolik UDBY, który natychmiast skojarzył mi się z modelem oglądanym wcześniej w Westwing.
Nie jest jego wierną kopią, ponieważ oba meble mają inne kształty. Łączy je jednak najbardziej charakterystyczny element, czyli konstrukcja z cienkich, srebrnych prętów, które układają się w efektowne linie i zaokrąglenia. To właśnie ten detal tak bardzo spodobał mi się w droższym modelu.
Stolik UDBY wykonano ze stali w chromowym kolorze. Zamiast jednej górnej powierzchni ma dwa poziomy, co jest dla mnie dużą zaletą. Dzięki ażurowej konstrukcji mebel nie wygląda ciężko mimo dodatkowej półki. Jego wymiary to 36 cm szerokości, 46 cm długości i 46 cm wysokości. Jest więc nieco wyższy i szerszy od stolika Curva, ale nadal na tyle kompaktowy, żeby zmieścić się przy kanapie.
fot. materiały własne Story.pl
Stolik z Jysk kosztuje 200 zł, czyli o 799 zł mniej niż model z Westwing. To niemal pięciokrotna różnica w cenie. Oczywiście nie porównuję ich jakości ani wykonania, bo to dwa różne produkty. Jednak pod względem estetyki stolik z Jysk daje mi dokładnie to, czego szukałam: chromowany połysk, ciekawą formę i lekkość metalowych pręcików.
Warto zajrzeć też do Rossmanna i to nie po kosmetyki, a po piękne kubeczki. Zobacz: Złoty rancik, śmietankowa biel i żłobienia jak u ceramika. Rossmann wyprzedaje eleganckie kubki z klasą za śmieszną cenę
Chromowane stoliki pasują nie tylko do nowoczesnych salonów. W moim mikrosalonie taki mebel ma sens
Mój salon nie należy do przestronnych. Nie mogę pozwolić sobie na ustawianie wielkich mebli, które zabierają miejsce i utrudniają swobodne poruszanie się. Dlatego najbardziej lubię dodatki, które są jednocześnie praktyczne i lekkie wizualnie. Stolik z Jysk świetnie wpisuje się w ten pomysł.
Chromowane meble szczególnie dobrze wyglądają we wnętrzach nowoczesnych i minimalistycznych. Ich srebrna powierzchnia ładnie kontrastuje z jasnymi ścianami, drewnianą podłogą i prostymi meblami. Cienkie pręty sprawiają też, że konstrukcja nie tworzy dużej, jednolitej bryły, co jest szczególnie korzystne w małych pomieszczeniach.
Taki stolik pasuje również do stylu industrialnego. Metalowe wykończenie można zestawić z surową cegłą, czarnymi dodatkami i ciemnym drewnem. Z kolei w bardziej przytulnym salonie ciekawie wyglądałby obok beżowej kanapy, miękkiego dywanu i kremowych zasłon. Kontrast między chłodnym metalem a ciepłymi tkaninami może dać naprawdę elegancki efekt.
W swoim mikrosalonie ustawiłam go tuż przy kanapie, gdzie zawsze brakuje mi miejsca na herbatę i książkę. Na górnym poziomie postawiłam niewielką ceramiczną tacę, a na dolnym odłożyłam aktualnie czytaną książkę. Dzięki temu najpotrzebniejsze drobiazgi mam pod ręką, bez dokładania kolejnego masywnego mebla.

Obserwuj nas na Google







