Mam słabość do ładnie nakrytych stołów. Nie tylko od święta, kiedy wyciągam najlepszą porcelanę i przygotowuję obiad dla całej rodziny. Lubię też zwykłe niedzielne śniadania, kiedy na stole stoi dzbanek z herbatą, świeże pieczywo i niewielki wazon z kwiatami. Zauważyłam, że w takich chwilach najwięcej robią proste rzeczy. Nie potrzebuję złotych podkładek ani wymyślnych świeczników. Według mnie wystarczy czysty obrus, kilka talerzy i dobrze dobrany obrus. Idealny udało mi się znaleźć zupełnym przypadkiem w Action.
Francuski styl w jadalni nie wymaga drogich dodatków. Jasne tkaniny i prosta zastawa tworzą przytulny klimat
Kiedy oglądam zdjęcia francuskich kuchni i jadalni z Pinteresta i Westwing, najbardziej podobają mi się te, które nie wyglądają na urządzone wyłącznie do fotografii. Na stole stoi misa z owocami, obok leży lniana serwetka, a całość zdobi delikatny obrus. Jest w tym pewna swoboda, którą bardzo lubię. Nie wszystko musi być idealnie dopasowane. Ważniejsze, żeby wnętrze wyglądało przyjemnie i zachęcało do wspólnego siedzenia przy stole.
Zobacz także:
Styl french chic kojarzy mi się przede wszystkim z prostotą i delikatnymi, eleganckimi dodatkami. Nie chodzi o kupowanie drogich mebli ani wymienianie całej zastawy. Wystarczy kilka elementów, które dobrze ze sobą współgrają. Najłatwiej zacząć od kolorów. Krem, beż, jasne drewno i przygaszona zieleń tworzą spokojne połączenie, które pasuje do różnych pór roku.
W mojej jadalni szczególnie dobrze sprawdzają się jasne tekstylia. Kiedy nakrywam nimi stół, pomieszczenie od razu wydaje mi się bardziej uporządkowane. I to nawet wtedy, gdy nie wszystko jest idealnie dobrane. Bardzo lubię też subtelne koronki i dekoracyjne wykończenia. Właśnie dlatego zwróciłam uwagę na obrus, który jest dostępny za 34,95 zł w Action.
Śmietankowy obrus z Action ma aż 250 cm długości i ozdobny koronkowy brzeg. Kosztuje 34,95 zł i wygląda bardzo elegancko
Podczas ostatnich zakupów w Action znalazłam śmietankowy obrus o wymiarach 140 × 250 cm, który kosztuje 34,95 zł. Przyznam, że najpierw zainteresował mnie jego kolor. Nie jest to chłodna, śnieżna biel, która czasami wygląda dość surowo. Dobrze komponuje się z drewnem, beżową ceramiką i zwykłymi białymi talerzami.
fot. action.com
Najładniejszym szczegółem jest ozdobny brzeg przypominający delikatną koronkę. Wykończenie biegnie wzdłuż krawędzi tkaniny i tworzy subtelną dekorację. Nie jest przesadnie szerokie, dlatego nie przytłacza całego obrusu. Podoba mi się, że środkowa część materiału pozostaje gładka. Dzięki temu można swobodnie ustawić na nim talerze, półmiski i dekoracje, a ozdobny detal będzie widoczny głównie przy krawędziach stołu. Długość 250 cm to też spora zaleta.
Śmietankowy obrus pasuje do jesiennego obiadu i świątecznej kolacji. Wystarczy zmienić kilka dodatków na stole
Pierwsza aranżacja, którą mam przed oczami, jest bardzo prosta. Drewniany stół, jasny obrus, talerze i niewielki wazon z kwiatami. Nic więcej nie jest potrzebne, żeby przygotować przyjemne miejsce na niedzielne śniadanie.
Do śmietankowego materiału wybrałabym ceramiczne naczynia w odcieniu beżu albo jasnej szarości. Nie muszą być idealnie jednakowe. Nawet talerze z różnych kolekcji mogą dobrze wyglądać, jeśli mają podobną kolorystykę.
Na środku postawiłabym niewielki dzbanek z sezonowymi kwiatami. Nie wybierałabym bardzo wysokiego bukietu, ponieważ podczas wspólnego posiłku lubię widzieć osoby siedzące po drugiej stronie stołu. Jesienią dołożyłabym kilka dodatków w kolorze karmelowym. Mogłyby to być serwetki, ceramiczna miseczka albo drewniana taca na pieczywo. Dzięki temu całość nabrałaby cieplejszego charakteru, ale nadal wyglądałaby lekko.
To również może cię zainteresować: Miałam dzwonić do szklarza, ale designerskie lustra znalazłam w Sinsay. 1 za 5,20 zł, to się opłaca
Wyobrażam sobie taki obrus również podczas rodzinnego obiadu 1 listopada. Nie trzeba wtedy przygotowywać wystawnego nakrycia. Wystarczą proste talerze, szklanki i spokojne kolory, które stworzą elegancką i uroczystą atmosferę. Z kolei w grudniu zmieniłabym dodatki na bardziej świąteczne. Do jasnego obrusu pasowałyby ciemnozielone serwetki, kilka gałązek świerku i niewielkie złote akcenty.

Obserwuj nas na Google







