Wieczorem lubię rozsiąść się na kanapie z herbatą i włączyć ulubiony serial, ale dotychczas zawsze czegoś mi brakowało. W moim niewielkim salonie nie mam miejsca na duży stolik kawowy, więc kubek stawiałam na podłodze, a pilota szukałam między poduszkami. Nie chciałam zastawiać pokoju kolejnym meblem, dlatego zaczęłam szukać czegoś niewielkiego. W końcu znalazłam sprytne rozwiązanie w Sinsay.
Organizer na sofę z Sinsay zastępuje mi stolik. Bambusowy gadżet kosztuje tylko 30 zł
Kiedy zobaczyłam ten organizer na sofę z Sinsay, od razu pomyślałam, że rozwiąże mój problem z wiecznym bałaganem przy kanapie. Zamiast kupować kolejny stolik, zdecydowałam się na niewielką bambusową nakładkę, którą można umieścić bezpośrednio na podłokietniku. Wygląda schludnie, nie zajmuje dodatkowego miejsca na podłodze i pozwala mieć najpotrzebniejsze rzeczy pod ręką.
Zobacz także:
Organizer kosztuje dokładnie 29,99 zł, a jego wymiary to 41,5 × 33,5 × 5 cm. Wykonano go w 95% z bambusa, z dodatkiem 5% poliestru. Ma prostokątny kształt, a jego konstrukcja przypomina elastyczną matę z drewnianych listewek. Dzięki temu można ułożyć go na odpowiednio szerokim podłokietniku, a boczne części opadają wzdłuż jego krawędzi.
Najbardziej przekonały mnie przegródki. Jest osobne miejsce na pilota, telefon czy inne drobiazgi, które zwykle odkładam gdzie popadnie. Płaska powierzchnia przydaje się również do odstawienia kubka z herbatą.
fot. sinsay.com
Bambus i naturalny kolor wyglądają elegancko. Ten drobiazg pasuje do przytulnego salonu
Nie chciałam, żeby moja kanapa wyglądała jak zastawiona plastikowymi pojemnikami. Zależało mi na czymś, co będzie pasować do wystroju pokoju, a nie rzucać się w oczy przypadkowym kolorem. Dlatego tak spodobał mi się bambusowy organizer na kanapę w naturalnym, ciepłym odcieniu brązu, który pięknie komponuje się z jasnymi meblami.
Bambus ma charakterystyczne, delikatne usłojenie, dzięki czemu wygląda znacznie ciekawiej niż zwykłe plastikowe dodatki. Do tego jest ponadczasowy, więc nie muszę się martwić, że za kilka miesięcy przestanie pasować do wystroju mojego salonu.
Taki bambusowy organizer na kanapę świetnie odnajdzie się we wnętrzach urządzonych w stylu boho, gdzie królują naturalne materiały, plecione kosze, lniane zasłony i dodatki w odcieniach ziemi. Równie dobrze pasuje do stylu skandynawskiego, szczególnie w towarzystwie jasnego drewna, kremowych tekstyliów i prostych mebli. W salonie japandi będzie z kolei pięknie współgrał z oszczędnymi dekoracjami, ceramiką i stonowaną paletą barw.
Ja najbardziej lubię połączenie bambusa z beżową tapicerką, miękkim pledem i poduszkami w kolorze kawy z mlekiem. Całość wygląda ciepło i przytulnie, ale bez nadmiaru ozdób. Co ważne, taki dodatek pasuje również do ciemniejszych kanap, na przykład grafitowych czy butelkowozielonych. Na ich tle naturalny brąz ładnie się wyróżnia i nieco ociepla aranżację.
W Action dorwałam już perełki na święta. Nie czekam do grudnia, bo pewnie się wyprzedadzą. Zobacz: W grudniu wbiję to w ziemię, a sąsiadce opadnie szczęka. Action ma cudo do ogrodu z ruchomym efektem światła za 10 zł
Organizer z Sinsay zbiera świetne opinie. Kupujący docenili ten bambusowy gadżet
Organizer na sofę z Sinsay cieszy się sporą popularnością wśród kupujących, a na stronie sklepu zyskał już oznaczenie bestsellera. Produkt zebrał 62 opinie, a jego średnia ocena wynosi aż 4,9/5. Klienci chętnie dzielą się swoimi wrażeniami, zwracając uwagę między innymi na:
Bardzo fajny i przydatny gadżet. U mnie na sofie za poduszkami. Idealne miejsce na pilota, telefon, krem.
Bardzo dobra jakość, doskonała cena, spełnia swoje zadanie.
Od dawna chciałam mieć ten organizer. Jest bardzo przydatny i piękny.
Takie drobne udogodnienia potrafią naprawdę ułatwić codzienny odpoczynek. Nie trzeba od razu kupować nowych mebli ani przemeblowywać salonu, żeby zyskać trochę dodatkowej przestrzeni. Za niecałe 30 zł można mieć praktyczny dodatek, który pomaga utrzymać porządek i przy okazji ładnie wygląda.

Obserwuj nas na Google







